Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Fabiański zatrzymał Manchester United. Arsenal punkt za liderem

8 maja 2023, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Łukasz Fabiański
Łukasz Fabiański/PAP/EPA
Bramkarz West Ham United Łukasz Fabiański zachował czyste konto w wygranym u siebie 1:0 meczu z Manchesterem United w 35. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Anglii. Zwycięstwo odniósł w niedzielę również Arsenal Londyn, który traci punkt do lidera - Manchesteru City.

Jedyną bramkę w meczu West Hamu z "Czerwonymi Diabłami" zdobył Said Benrahma. Algierczyk oddał w 27. minucie dość lekki strzał z dystansu, ale nie popisał się bramkarz gości David de Gea - piłka przetoczyła się po rękawicy Hiszpana i wpadła do siatki.

To niezwykle cenne zwycięstwo "Młotów", którzy oddalili się od strefy spadkowej na siedem punktów i względnie spokojnie mogą myśleć o czwartkowym spotkaniu z AZ Alkmaar w półfinale Ligi Konferencji. Wcześniej ponieśli trzy porażki z rzędu w Premier League.

Z kolei Manchester United (63 pkt) będzie musiał do końca walczyć o miejsce w Lidze Mistrzów. Obecnie zajmuje czwartą lokatę - ostatnią premiowaną awansem do tych europejskich rozgrywek - i ma tylko punkt przewagi nad Liverpoolem. Rozegrał jednak o jedno spotkanie mniej od odwiecznego rywala.

Poza zasięgiem reszty zespołów jest już czołowa dwójka. Broniący tytułu i prowadzący Manchester City (82 pkt), który w sobotę pokonał u siebie Leeds United 2:1, ma o jeden punkt więcej od Arsenalu, ale też rozegrał od londyńczyków o jeden mecz mniej.

"Kanonierzy" nie odpuszczają jednak pogoni za liderem. W niedzielę mierzyli się na wyjeździe z trzecią w tabeli ekipą Newcastle United (65 pkt) i zwyciężyli 2:0. Pierwszą bramkę zdobył Norweg Martin Oedegaard (14.), a wynik ustalił pokonując własnego bramkarza szwajcarski obrońca gospodarzy Fabian Schaer (71.).

Wysyłamy wiadomość, że damy z siebie maksimum w trzech pozostałych meczach, będziemy naciskać, a jeśli City się potknie, to my będziemy tam, żeby to wykorzystać - zapowiedział bramkarz londyńczyków Aaron Ramsdale.

Manchester City czekają jeszcze starcia z Evertonem, Chelsea Londyn, Brighton & Hove Albion oraz Brentfordem. Arsenal także zagra z Brighton, a później z Nottingham Forest i Wolverhampton Wanderers.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj