Okrzyki były skandowane głównie przez "ultrasów" na trybunie północnej stadionu w Bergamo. Spotkanie zostało nawet przerwane na minutę, aby kibice się uspokoili, ale nie przyniosło to skutku.
Napastnik Juventusu po zdobytej bramce podbiegł do trybuny, na której zasiadali obrażający go kibice, i zaczął wykonywać prowokacyjne gesty. Starał się go uspokoić sędzia i koledzy z drużyny. Po tym zajściu arbiter pokazał mu żółtą kartkę, która jednak może zostać cofnięta, biorąc pod uwagę niedawny precedens Belga Romelu Lukaku, którego kara w podobnej sytuacji została uchylna przez prezesa włoskiej federacji.
Trener Atalanty Gian Piero Gasperini bagatelizował sprawę na pomeczowej konferencji prasowej.
Rasizm jest bardzo poważnym problemem i należy z nim walczyć, ale w tym przypadku było to raczej zwykłe chamstwo. Celem kibiców była jednostka. Rasizm jest czymś poważniejszym. Oczywiście potępiam takie zachowanie – ocenił włoski szkoleniowiec.
Innego zdania jest trener Juventusu Massimiliano Allegri.
Niestety trzeba walczyć z tymi incydentami, które się zdarzają. Nie można udawać, że nic się nie stało. Bez względu na to, czy dotyczy to zawodnika o białym, czarnym czy żółtym kolorze skóry. Oczekuję, że zostaną podjęte w tej sprawie odpowiednie działania, a sprawcy zostaną ukarani - stwierdził Allegri.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
