U Marka Koźmińskiego radość z awansu biało-czerwonych do 1/8 finału mistrzostw świata przeważa nad ich słabą postawą w środowym spotkaniu z Argentyną (0:2) kończącym fazę grupową. "Mecz z Francją może naprawdę boleć" - uważa były reprezentacyjny piłkarz i wiceprezes PZPN.
przyznał Koźmiński na antenie radia RMF FM.
Jego zdaniem w niedzielnym spotkaniu z Francją o awans do ćwierćfinału biało-czerwonych czeka jeszcze trudniejsza przeprawa, bo Francja to absolutna potęga światowego futbolu.
- tłumaczył.
45-krotny reprezentant kraju wskazywał, że teoretycznie polska drużyna jest obecnie skazana na "parkowanie autobusu w polu karnym", ale ma też swoje walory i plusy.
- wskazał.
Zwrócił przy tym uwagę, że z Francją to będzie tylko jeden mecz, w którym wszystko może się wydarzyć.
- ocenił wicemistrz olimpijski z Barcelony.
Na Koźmińskim do tej pory największe wrażenia zrobiła gra Brazylii.
- nadmienił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|