Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze nie dali szans Bułgarom. Drugi krok zrobiony

1 października 2023, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Aleksander Śliwka
Aleksander Śliwka/Newspix
Polscy siatkarze pokonali w chińskim Xi'an Bułgarię 3:0 (26:24, 25:20, 25:21) w drugim meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. To drugie zwycięstwo drużyny Nikoli Grbica, która we wtorek w kolejnym spotkaniu zmierzy się z Kanadą.

Selekcjoner biało-czerwonych dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do sobotniego pojedynku z Belgami. Na przyjęciu zagrali Bartosz Bednorz i Kamil Semeniuk, którzy zastąpili Aleksandra Śliwkę i Tomasz Fornala, a na pozycji libero w miejsce Pawła Zatorskiego pojawił się Jakub Popiwczak.

Pierwsza odsłona była niezwykle zacięta do ostatniej piłki. Polacy częściej byli na prowadzeniu, ale w szeregach rywali pierwszoplanową rolę grał Cwetan Sokołow, który momentami był nie do zatrzymania. Bułgarzy byli bardzo blisko wygrania premierowej partii, bowiem przy stanie 23:23 16-letni drugi rozgrywający Simeon Nikołow zaserwował asa. Kolejną zagrywkę biało-czerwoni przyjęli na drugą stronę siatki, ale z przechodzącej piłki pomylił się Martin Atanasow, który uderzył w aut.

Polscy siatkarze nie mogli nie skorzystać z podanej przez rywala ręki. Bohaterem dwóch ostatnich akcji był Bednorz, który dwukrotnie zablokował ataki rywali.

Podopieczni Grbica rozkręcali się z każdą kolejną akcją. Kaczmarek z Bednorzem notowali wysoką skuteczność w ataku, a przeciwnicy często mylili się w polu zagrywki. Przy stanie 18:14 trener Bułgarów Plamen Konstantinow poprosił o przerwę, ale to nie wytrąciło Polaków z gry. Po chwili doszło do dość wyjątkowej sytuacji. Po autowym ataku Aleksandara Nikołowa Konstantinow poprosił o wideoweryfikację, ale po długiej przerwie okazało się, że z powodów technicznych nie można wyświetlić obrazu. Arbiter więc utrzymał pierwszą decyzję, co dało komfort biało-czerwonych w postaci pięciopunktowej przewagi (21:16). Seta ponownie "zamknął" Bednorz.

Również trzecia odsłona przebiegała pod kontrolą polskiego zespołu. Semeniuk przebił się przez potrójny blok i było już 16:11 dla biało-czerwonych. Tymczasem siatkarze z Bałkanów jeszcze raz podjęli rękawicę, popisali się kilkoma udanymi obronami, ryzykowali też na zagrywce i doprowadzili do remisu 16:16. Spotkanie znów się wyrównało i zanosiło się na emocjonująca końcówkę. Ta jednak należała już do mistrzów Europy, a kluczowym momentem był blok Jakuba Kochanowskiego na Sokołowie, który dał biało-czerwonym dwupunktową przewagę (22:20). Po chwili Simeon Nikołow dotknął siatki, a Semeniuk na kontrze zdobył 24. punkt. Na koniec oba zespoły zepsuły serwisy i Polacy mogli dopisać kolejne trzy punkty.

To był jednocześnie 19. z rzędu wygrany mecz przez polskich siatkarzy w oficjalnych rozgrywkach. Serię rozpoczęli jeszcze w trakcie Ligi Narodów, a mistrzostwa Europy zakończyli z kompletem zwycięstw.

Udział na igrzyskach w Paryżu zapewnią sobie po dwie najlepsze drużyny z trzech turniejów kwalifikacyjnych. Start ma zapewniony Francja jako gospodarz, a pozostali uczestnicy zostaną wyłonieni na postawie międzynarodowego rankingu.

W innych niedzielnych meczach rozegranych w grupie C Argentyna przegrała z Kanadą 1:3 (25:27, 22:25, 25:23, 15:25), a Holandia wygrała z Meksykiem 3:0 (25:19, 25:19, 25:16). W ostatnim pojedynku Chiny zagrają z Belgią.

Polska – Bułgaria 3:0 (26:24, 25:20, 25:21)
Polska: Marcin Janusz, Łukasz Kaczmarek, Norbert Huber, Jakub Kochanowski, Kamil Semeniuk, Bartosz Bednorz, Jakub Popiwczak (libero) – Grzegorz Łomacz, Bartłomiej Bołądź, Tomasz Fornal, Karol Kłos
Bułgaria: Georgi Seganow, Cwetan Sokołow, Nikołaj Kolew, Aleks Grozdanow, Aleksandar Nikołow, Martin Atanasow, Martin Bożiłow (libero) – Stefan Czawdarow, Nikołaj Penczew, Simeon Nikołow, Simeon Dobrew (libero

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzarzasty krytykuje Zandberga. "Partia Razem niczego nie dowiozła. Ma sojusz z Konfederacją i PiS" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj