W Courchevel zabrakło czołowych podopiecznych trenera Thomasa Thurnbichlera z kadry A, którzy we wtorek rozpoczną kilkudniowe zgrupowanie w niemieckim Oberhofie, a następnie udadzą się na krótki urlop wakacyjny.
Od początku skoczkowie musieli radzić sobie z mocnym wiatrem, który utrudniał sprawny przebieg rywalizacji. W związku z podmuchami w trakcie pierwszej serii obniżono belkę startową.
W pierwszej serii najlepiej spisał się Fettner, który skoczył 129 m, najdalej natomiast poleciał Michael Hayboeck - odległość 137 m dała mu czwartą pozycję, ex aequo z Junshiro Kobayashim. Z pięciu Polaków, którzy przystąpili do rywalizacji, do drugiej serii awansowało trzech. Najlepiej ze zmiennymi warunkami poradził sobie Kot, który skoczył 129 m i na półmetku konkursu zajmował drugie miejsce. Na 16. pozycji plasował się Jarosław Krzak z odległością 123 m, a na 25. Adam Niżnik - 114,5 m. Stefan Hula zakończył zmagania na 37. miejscu po skoku na odległość 98,5 m, a Klemens Murańka uplasował się na 40. pozycji - 99,5 m.
W drugiej serii Niżnik poprawił się o jeden metr i awansował na 23. miejsce. Znacznie lepszy skok oddał Krzak, który zanotował aż 133,5 m, co pozwoliło mu na awans w klasyfikacji na 12. pozycję. Bardzo dobre skoki Krzaka oraz Daniela Tschofeniga (137 m) poskutkowały ponownym obniżeniem belki. Mimo to kolejni zawodnicy prezentowali się równie dobrze. Drugi skok zepsuł jednak Kot - zanotował tylko 120 m i zakończył zawody na 10. miejscu.
Po trzech konkursach w klasyfikacji Letniej GP wciąż prowadzą wspólnie Dawid Kubacki i Kamil Stoch, którzy na obiekcie im. Adama Małysza w Wiśle Malince zajęli pierwsze i drugie miejsca. Mają po 180 punktów i o 70 wyprzedzają Jakuba Wolnego.
Kolejne zawody odbędą się 17 i 18 września w rumuńskim Rasnovie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.