Barażowe spotkania z Brazylijkami zaplanowane są na 16 i 17 kwietnia na twardych kortach w Bytomiu. Stawką będzie prawo walki w przyszłorocznych kwalifikacjach do Billie Jean King Cup.

Reklama

"Gra z orzełkiem na piersi to dla mnie odkąd pamiętam więcej niż sportowa rywalizacja, reprezentowanie kraju to zaszczyt i jeden z najważniejszych dla mnie celów. Będę robiła, co w mojej mocy, żeby grać w reprezentacji Polski, bo jest to dla mnie ważne, także ze względu na tradycje rodzinne. W tym roku nie mam niestety takiej możliwości" – podkreśliła 19-letnia Świątek, która w zeszłym roku triumfowała w wielkoszlemowym French Open.

Polka przypomniała, że przed nią jest trudny rok, w którym nie tylko startuje w zawodach WTA, ale także ma zamiar powalczyć o medal igrzysk olimpijskich w Tokio.

"W tym roku przede mną igrzyska olimpijskie - jak wiecie impreza dla mnie bardzo ważna. Liczę, że będę godnie reprezentowała Polskę w Tokio, a kolejnych latach będę miała możliwość grać w Billie Jean King Cup. W tym roku trzymam kciuki za zespół" - dodała.

Świątek podziękowała także za pomoc, jaką na każdym kroku otrzymuje od kibiców: "Jestem bardzo wdzięczna za wasze wsparcie, za to, że kibicujecie przed telewizorami, że zostawiacie tu słowa otuchy dla mnie. Jest mi dzięki temu łatwiej w pierwszym pełnym roku w tourze, kiedy przez kilka miesięcy nie ma mnie w domu, kiedy terminy zmieniają się bardzo dynamicznie z powodu pandemii i do ostatniego momentu nie mam pewności, czy zagram w turnieju, albo kiedy wrócę do Polski".