Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Wiem, że mogę teraz zaufać swojej głowie

3 kwietnia 2022, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
Iga Świątek nie dała szans Naomi Osace w finale turnieju Masters 1000 Miami Open. Polka wygrała 6:4, 6:0 i - jako czwarta kobieta w historii - sięgnęła po Sunshine Double. "Czuję się usatysfakcjonowana i dumna z siebie" - cieszyła się 20-latka z Raszyna.

Siedemnaście spotkań z rzędu wygrała podopieczna Tomasza Wiktorowskiego - wygrała wszystkie pięć meczów w Katarze, następnie sześć w Indian Wells i kolejne sześć w Miami. W sobotnie popołudnie jej ostatnią ofiarą padła była jedynka światowego rankingu Naomi Osaka z Japonii, dla której był to pierwszy finał WTA od ponad roku.

Osiem straconych piłek w drugim secie

Mecz na Hard Rock Stadium miał wysoką stawkę (1000 punktów w rankingu i prawie 1,25 mln dolarów) i stał na wysokim poziomie. Rozpoczął się od wyrównanych wymian, niezłego serwisu Osaki i bardzo dobrej gry w defensywie Polki.

- zauważyła Świątek, której do wygrania seta otwarcia 6:4 potrzebne było jedno przełamanie w piątym gemie.

Set numer dwa to totalna dominacja zawodniczki z Polski, która oddała rutynowanej przeciwniczce zaledwie osiem piłek. Osaka nie miała żadnych argumentów i po 27 minutach przegrała tę partię 0:6.

- podsumowała pierwsza kobieta w historii, która rozpoczęła rok od trzech kolejnych wygranych w turniejach rangi Masters 1000.

Polka w ekskluzywnym gronie

Świątek wyraziła satysfakcję z faktu, że została zaledwie czwartą kobietą - po Steffi Graf, Wiktorii Azarence i Kim Clijsters - której udało się wygrać tzw. Sunshine Double, czyli odnieść triumf zarówno w Indian Wells jak i w Miami. W Kalifornii pokonała w finale Marię Sakkari 6:4, 6:1, a na Florydzie oddała Osace zaledwie cztery gemy. Polka jest najmłodsza w tym znakomitym towarzystwie.

podkreśliła najlepsza obecnie tenisistka na świecie.

Siedemnaście kolejnych zwycięstw sprawia, że Polka wcale nie chce się zatrzymać. W planach miała start w Charleston na swojej ulubionej nawierzchni z mączki, ale ze względu na wysoką intensywność startów, ich częstotliwość oraz drobny uraz ramienia musiała się wycofać. To pozwoli jej na nie tylko na odpoczynek, ale i na refleksje dotyczące jej niedawno przebytej drogi na sam szczyt.

zakończyła reprezentantka Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj