Zdaniem Matkowskiego mecz finałowy był najlepszym dowodem jak bardzo Świątek dominuje aktualnie w kobiecym tenisie. Polka ani przez chwilę nie była zagrożona. Wygrała pewnie i zdecydowanie, a w całym turnieju miała tylko jeden trudny mecz, gdy przegrała jedynego seta na paryskiej mączce z Chinką Qinwen Zheng. Od ćwierćfinału Polka oddała rywalkom zaledwie osiem gemów.
– stwierdził Matkowski.
Atutem Świątek w spotkaniu finałowym była także nawierzchnia. Polka jest wychowana na kortach ziemnych, to jest jej naturalne środowisko tenisowe. Amerykanka to zawodniczka, która lepiej czuje się na kortach twardych.
– uważa rekordzista pod względem występów w męskiej reprezentacji deviscupowej.
Matkowski pominął Wimbledon. Czyżby właśnie na trawie miała się zakończyć passa zwycięstw polskiej tenisistki?
– ocenił Matkowski.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.