Dziennik Gazeta Prawana logo

Boulter wygrywa dla zmarłej babci. "Wimbledon był jej ulubionym turniejem"

1 lipca 2022, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Katie Boulter
<p>Katie Boulter</p>/PAP/EPA
Występująca dzięki "dzikiej karcie" brytyjska tenisistka Katie Boulter, która w Londynie po raz pierwszy dotarła do trzeciej rundy Wielkiego Szlema, sukcesy dedykuje zmarłej na początku tygodnia babci. "Wimbledon to był jej ulubiony turniej. Oglądała każdy mecz" - przyznała.

Zajmująca 118. pozycję w światowym rankingu Boulter w czwartek wyeliminowała ubiegłoroczną finalistkę, rozstawioną z "szóstką" Czeszkę Karolinę Pliskovą 3:6 7:6 (7-4), 6:4.

- powiedziała Boulter.

Jak przyznała, przed meczem 1. rundy z Francuzką Clarą Burel dzwonił do niej dziadek, który przygotował ją na to, co może się zdarzyć. Dopiero po tym spotkaniu mama poprosiła ją na bok i przekazała smutną wiadomość.

- dodała brytyjska tenisistka, która o 4. rundę powalczy w sobotę z Francuzką Harmony Tan.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj