23-letni Fin w poniedziałek pokonał próbującego wrócić do wysokiej dyspozycji sprzed lat 37-letniego Szwajcara Stana Wawrinkę 6:3, 3:6, 6:3. Były lider światowego rankingu i zwycięzca trzech imprez wielkoszlemowych jest obecnie 337. w tym zestawieniu.

Reklama

W Waszyngtonie Ruusuvuori, który zajmuje 44. pozycję w klasyfikacji tenisistów, zmierzył się z Hurkaczem również w 2. rundzie i był to pierwszy pojedynek Polaka w zawodach. Fin wygrał 6:4, 7:6 (7-3), a odpadł w następnej rundzie ze Szwedem Mikaelem Ymerem.

Organizatorzy turnieju w Montrealu wyznaczyli mecz 25-letniego wrocławianina, który w poniedziałek wrócił do czołowej dziesiątki listy światowej, jako drugi w sesji wieczornej i ostatni we wtorek na korcie centralnym. Powinien się zacząć ok 2-3 w nocy czasu polskiego.

W poniedziałek plan dnia został storpedowany przez deszcz i nie wszystkie zaplanowane pojedynki udało się rozegrać. Hurkacz zdołał jednak wystąpić w deblu i w parze z Janem Zielińskim pokonali rozstawionych z numerem szóstym Niemca Tima Puetza i Nowozelandczyka Michaela Venusa 6:3, 7:6 (7-4).

Reklama