Dziennik Gazeta Prawana logo

ATP Finals. Djokovic może wyrównać rekord Federera [ZAPOWIEDŹ]

11 listopada 2022, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Novak Djokovic
<p>Novak Djokovic</p>/Shutterstock
W poniedziałek w Turynie rozpocznie się turniej ATP Finals, czyli impreza dla ośmiu najlepszych tenisistów sezonu. Jeśli zwycięży Serb Novak Djokovic, to wyrówna rekord Szwajcara Rogera Federera, który w imprezie tej rangi triumfował sześć razy.

Djokovic ATP Finals wygrywał w 2008 roku i w latach 2012-15. W nadchodzącej edycji grupowymi rywalami rozstawionego z numerem siódmym Serba będą Grek Stefanos Tsitsipas (2.) oraz Rosjanie Daniił Miedwiediew (4.) i Andriej Rublow (6.).

W drugiej grupie znaleźli się Hiszpan Rafael Nadal (1.), Norweg Casper Ruud (3.) oraz dwaj debiutanci w imprezie tej rangi Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime (5.) i Amerykanin Taylor Fritz (8.).

Wielką stratą jest brak Carlosa Alcaraza. 19-letni Hiszpan, który po triumfie w wielkoszlemowym US Open został najmłodszym w historii liderem klasyfikacji ATP, skreczował w ćwierćfinale ubiegłotygodniowego turnieju w Paryżu. Kontuzja mięśni brzucha wykluczyła go również z występu w Turynie.

ATP Finals rozstrzygnie także to, kto rok zakończy na prowadzeniu w światowym rankingu. W grze są obecny lider Alcaraz, Nadal oraz Tsitsipas. W najtrudniejszej sytuacji jest Grek, który potrzebuje triumfu w imprezie z kompletem zwycięstw w grupie. W przypadku Nadala konieczne jest ostateczne zwycięstwo lub samo dotarcie do finału, ale również z trzema zwycięstwami w grupie. Jeśli żaden z tych scenariuszy nie zostanie spełniony, to jedynką na liście ATP pozostanie Alcaraz.

Rywalizacja na pierwszym etapie ATP Finals odbywa się w dwóch grupach. W nich zawodnicy walczą systemem "każdy z każdym". Do półfinałów awansuje po dwóch najlepszych z każdej grupy i wówczas stoczą pojedynki o udział w zaplanowanym na 20 listopada finale.

W roli drugiego rezerwowego do Turynu udał się Hubert Hurkacz. Wobec wycofania się Alcaraza Polakowi zabrakło niewiele, aby znaleźć się w turniejowej ósemce. Najniżej sklasyfikowany w niej Fritz zgromadził zaledwie o 50 punktów więcej w rankingu ATP Race. W praktyce oznacza to, że Hurkacz wystąpiłby w imprezie, gdyby np. w Australian Open lub US Open nie odpadł w drugiej rundzie, tylko w czwartej, albo w obu imprezach dotarł do trzeciej.

Hurkacz w mastersie zaprezentował się w ubiegłym roku i przegrał wszystkie mecze w grupie. Natomiast w 1976 do finału dotarł Wojciech Fibak; uległ w nim Hiszpanowi Manuelowi Orantesowi.

Poza tym w obsadzie deblowych zmagań w tej prestiżowej imprezie byli kilkakrotnie w przeszłości Łukasz Kubot, Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg. Pierwszy w 2017 roku dotarł do finału razem z Brazylijczykiem Marcelo Melo, a dwaj pozostali dokonali tego wspólnie 11 lat temu.

Turyn drugi rok z rzędu jest gospodarzem turnieju tej rangi. W latach 2009–20 ośmiu najlepszych singlistów i osiem czołowych debli sezonu gościł Londyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj