Po pierwszych 65 meczach w imprezach wielkoszlemowych - jak podała strona WTA - więcej zwycięstw miały tylko tenisowe legendy: Margaret Court - 61, Monica Seles - 60, Chris Evert - 57, Martina Hingis i Billie Jean King - po 56 oraz Tracy Austin - 54.
Poza tym 21-letnia Polka od 2020 roku doszła co najmniej do trzeciej rundy w każdej z czterech najważniejszych imprez tenisowych, czyli w sumie już w 12. z rzędu. I tylko dwukrotnie na tej trzeciej rundzie się zatrzymała - w 2020 roku w US Open oraz w zeszłym roku w Wimbledonie.
Trzy tytuły wielkoszlemowe w dorobku i fakt, że do Australian Open Polka podeszła jako liderka światowego rankingu spowodowały, że jest jedną z głównych faworytek do triumfu w Melbourne. Jak sama tenisistka przyznaje, odczuwa presję z tym związaną.
- przyznała raszynianka.
- dodała.
Niektórzy sportowcy są przesądni i ściśle przestrzegają przedmeczowych rytuałów, jednak Świątek do nich nie należy i często zmienia playlisty, których słucha przed spotkaniami. W koncentracji pomagają jej piosenki m.in. Red Hot Chili Peppers, Black Sabbath, Led Zeppelin oraz Lenny'ego Kravitza.
- przekazała z uśmiechem 21-latka.
Kolejną przeciwniczką Polki będzie 25-letnia kwalifikantka Cristina Bucsa, która w rankingu WTA zajmuje 100. miejsce, a w drugiej rundzie wyeliminowała 43. rakietę świata Kanadyjkę Biancę Andreesu. Pochodząca z Mołdawii hiszpańska tenisistka po raz pierwszy dotarła do trzeciej rundy turnieju wielkoszlemowego.
Polka i Hiszpanka spotkały się wcześniej tylko raz. W 2016 roku w turnieju juniorskim w chorwackim Umag Świątek wygrała 6:4, 4:6, 6:0.
Spotkanie liderki światowego rankingu z Bucsą zaplanowano na piątek.