Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek tłumaczy swoje kłopoty w meczu z Ealą. To wina jej rakiety

25 kwietnia 2025, 10:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek: Piłka niekontrolowanie odbijała się od mojej rakiety
Świątek tłumaczy swoje kłopoty w meczu z Ealą. To wina jej rakiety/PAP/EPA
To nie był łatwy mecz dla wiceliderki światowego rankingu. Iga Świątek miała spore problemy, by pokonać Alexandrę Ealę. Po pierwszym przegranym secie przez Polkę wielu kibiców miało wątpliwości, czy nasza tenisistka awansuje do trzeciej rundy turnieju w Madrycie. 23-latka zmieniła w trakcie meczu napięcie w swojej rakiecie i to pomogło jej w zwycięskim zakończeniu pojedynku z 19-letnią Filipinką.

Świątek źle zaczęła mecz z Ealą

W pierwszej partii czwartkowego spotkania Świątek popełniała wiele niewymuszonych błędów. Po tym, jak przegrała 4:6, a w drugiej odsłonie dwukrotnie traciła podanie i to jej rywalka prowadziła 3:2 przy własnym serwisie, zapowiadało się na powtórkę ich pierwszego meczu w innym tegorocznym "tysięczniku" - turnieju w Miami, gdzie w ćwierćfinale Filipinka sensacyjnie wygrała 6:2, 7:5.

Piłka niekontrolowanie odbijała się od rakiety Świątek

Tym razem jednak 23-letnia Polka zdołała pokonać swoją niemoc, odwróciła losy drugiego seta i ostatecznie całego spotkania. Wygrała 4:6, 6:4, 6:2.

To był mój pierwszy mecz tutaj, a nigdy nie jest łatwo przystosować się do wysokości. Podczas moich pierwszych sesji treningowych było tu znacznie zimniej. Dzień przed spotkaniem było już cieplej, ale mieliśmy tylko godzinę na trening, więc nie odczuwałam tego tak, jak podczas meczu. Piłka niekontrolowanie odbijała się od mojej rakiety, więc zwiększyłam napięcie w drugim secie, potem było lepiej. Mimo to, kiedy nie zaczynasz dobrze, czasami zajmuje trochę czasu znalezienie swojej gry, ale mi się udało, więc jestem zadowolona - oceniła raszynianka, która broni w Madrycie tytułu.

Świątek po meczu została na korcie

Czwartkowe spotkanie było trudne dla Świątek, spędziła wówczas na korcie dwie godziny i 16 minut. Mimo tego, po meczu pozostała na korcie jeszcze dodatkowe pół godziny, by... popracować nad błędami, które popełniła w starciu z 19-letnią Ealą.

Poczułam, że jest kilka rzeczy, nad którymi muszę popracować, a najlepszą rzeczą było zrobienie tego od razu, aby moje ciało zapamiętało prawidłowe ruchy. Pracowaliśmy przez 30 minut na korcie, więc cieszę się, że miałam szansę to zrobić - przyznała wiceliderka światowego rankingu.

W piątek Świątek ma dzień przerwy. W sobotę zagra w trzeciej rundzie z Czeszką Lindą Noskovą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj