Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie siatkarki mistrzostwa świata zaczęły od przegranego seta z Wietnamem

23 sierpnia 2025, 20:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polskie siatkarki mistrzostwa świata zaczęły od przegranego seta z Wietnamem
Polskie siatkarki mistrzostwa świata zaczęły od przegranego seta z Wietnamem/Shutterstock
Polski siatkarki były zdecydowanymi faworytkami w pojedynku z reprezentantkami Wietnamu. Nieoczekiwanie to rywalki wygrały pierwszego seta. Porażka podziałała na nasze panie jak zimny prysznic. Biało-czerwone w kolejnych trzech partiach udowodniły swoją wyższość i ostatecznie na inaugurację mistrzostw świata w Tajlandii pokonały Azjatki 3:1 (23:25, 25:10, 25:12, 25:22).

Najlepsza siatkarka Wietnamu zrezygnowała z udziału mistrzostwach świata

Nasze siatkarki do turnieju przystępują z dużymi nadziejami, podbudowane zajęciem trzeciego miejsca w ostatniej edycji Ligi Narodów. Notowane na trzecim miejscu w światowym rankingu podopieczne trenera Stefano Lavariniego są faworytkami grupy G.

Wietnamki, zajmujące 22. lokatę na liście FIVB, do rywalizacji w Tajlandii przystąpiły bez swojej liderki Nguyen Thi Bich Tuyen, która tuż przed turniejem zrezygnowała z występu ze względu na „brak transparentności" w nowych zasadach związanych z testami płci.

Biało-czerwone pogubiły się w końcówce seta

Inicjatywa w sobotnim spotkaniu od początku była po stronie Polek. Po bloku Magdaleny Stysiak prowadziły 14:11, jednak przy zagrywce Thi Kieu Trinh Hoang Wietnamki wyrównały, a następnie objęły prowadzenie 15:14. Gdy polska atakująca uderzyła w aut przewaga rywalek wynosiła już trzy punkty (20:17). W końcówce seria skrzydłowych pozwoliła biało-czerwonym wrócić na prowadzenie 23:21, ale ostatnie akcje należały do Azjatek, które nie popełniały błędów i wygrały 25:23.

Polki w drugim i trzecim secie zmiotły rywalki z parkietu

Początek drugiego seta wyglądał zupełnie inaczej niż w pierwszej partii, podopieczne Lavariniego szybko zbudowały przewagę (8:3). Przy zagrywce Jurczyk powiększyły dystans do dziewięciu punktów (14:5). Po bloku na Tran Thi Thanh Thuy Polki prowadziły 16:6, a po punktowej zagrywce Martyny Czyrniańskiej 19:7. As serwisowy Martyny Łukasik zakończył tę odsłonę (25:10).

Biało-czerwone kontynuowały dominację w trzecim secie. Seria bloków pozwoliła im zacząć tę partię od prowadzenia 4:0. Spokojnie utrzymywały ten dystans, który po ataku Stysiak wynosił pięć (12:7), a po bloku na Vi Thi Nhu Quynh sześć punktów (15:9). Sytuacja nie zmieniła się do końca, kolejna akcja Stysiak dała Polkom piłki setowe, a ostatni punkt padł po błędzie Wietnamek (25:12).

Stysiak zakończyła mecz efektownym atakiem

Początek czwartej partii to ponownie lepsza gra Azjatek i problemy biało-czerwonych. Po asie serwisowym Le Thanh Thuy i pomyłce Łukasik niżej notowana ekipa prowadziła 6:1. Od tego momentu podopieczne Lavariniego zaczęły odrabiać straty, a po autowym ataku Wietnamek było już 8:8. Przez kilka kolejnych akcji walka toczyła się punkt za punkt, dopiero w połowie seta Polki zbudowały przewagę dzięki zagraniom Stysiak i Agnieszki Korneluk (18:13). W końcówce ponownie po stronie wyżej notowanej ekipy zrobiło się trochę nerwowo. Po blokach na Malwinie Smarzek i Czyrniańskiej Wietnamki odrobiły część strat (21:23), ale biało-czerwone zamknęły mecz efektownym atakiem Stysiak. Właśnie ona zdobyła najwięcej punktów w tym spotkaniu - 28.

Kenia kolejnym rywalem polskich siatkarek

W niedzielę Polki czeka dzień przerwy. Do rywalizacji wrócą w poniedziałek, gdy zmierzą się z Kenią, również o godz. 15.30 czasu polskiego. Na zakończenie fazy grupowej zagrają w środę z Niemkami.

  • Polska – Wietnam 3:1 (23:25, 25:10, 25:12, 25:22)
  • Polska: Martyna Czyrniańska, Magdalena Jurczyk, Agnieszka Korneluk, Martyna Łukasik, Magdalena Stysiak, Katarzyna Wenerska - Aleksandra Szczygłowska (libero) – Marlena Kowalewska, Justyna Łysiak, Malwina Smarzek
  • Wietnam: Thi Lam Oanh Doan, Thi Kieu Trinh Hoang, Thi Trinh Nguyen, Thi Bich Thuy Tran, Thi Thanh Thuy Tran, Thi Nhu Quynh Vi - Khanh Dang Nguyen (libero) - Thanh Thuy Le, Thi Uyen Nguyen, Thi Kim Thoa Vo
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z PRL. Prawie każdy 50 latek zaliczy 10/10. Dla 90 proc. młodszych 9 pytanie okaże się za trudne »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj