Niemcy wzięli pod lupę kibiców Legii
W ubiegły czwartek Legia Warszawa zmierzyła się na wyjeździe z Chelsea Londyn. Przy okazji rewanżowego meczu ćwierćfinału Ligi Konferencji do stolicy Anglii wybrała się bardzo liczna grupa kibiców klubu z Łazienkowskiej. Fani "wojskowych" przez całe spotkanie żywiołowo dopingowali swoich piłkarzy. Momentami można było mieć wrażenie, że mecz odbywa się w Warszawie, bo przyjezdni kompletnie zagłuszali miejscowych.
Po tym jak Legia oficjalnie zatrudniła Bobica jeden z niemieckich portali wziął pod lupę kibiców stołecznej drużyny. Dziennikarze n-tv.de na łamach swojego serwisu zamieścili zdjęcie sektora zajmowanego przez fanów Legii podczas wyjazdowego meczu z Chelsea. Widać na nim mężczyznę, który wykonuje gest przypominający salut rzymski.
Niemcy nie mają wątpliwości, że kibic Legii wykonał faszystowski gest
Portal nie ma wątpliwości, że jest to faszystowski gest pozdrawiający Adolfa Hitlera. Kibic Legii wywołał skandal. Po strzeleniu zwycięskiego gola wykonał kilka razy hitlerowski salut - twierdzi n-tv.de. W ten sposób niemiecki daje do zrozumienia, że Bobic trafił do klubu, którego kibice mają faszystowskie ciągoty.
Bobic podpisał z Legią roczną umowę
Bobic z Legią związał się rocznym kontraktem. Koncentrować się będzie na opracowaniu i wdrażaniu całościowej strategii rozwoju sportowego klubu, integrującej wszystkie obszary od Akademii do pierwszego zespołu, wdrażaniu i rozwoju procesów zarządczych w ramach obszaru sportu, rozwoju systemów analiz danych i ich wykorzystania w procesach sportowych - ogłosił Legia po podpisaniu umowy z byłym niemieckim piłkarzem.
Legia wygrała, ale odpadła
Przypomnijmy, że Legia w Londynie sensacyjnie pokonała Chelsea 2:1. Niestety, to nie wystarczyło do awansu. W pierwszym meczu przy Łazienkowskiej górą byli Anglicy, którzy wygrali 3:0 i dzięki temu to zagrają w półfinale Ligi Konferencji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.