Dziennik Gazeta Prawana logo

Collins po porażce ze Świątek zapowiedziała koniec sportowej kariery

18 stycznia 2024, 08:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Danielle Collins
Danielle Collins po porażce z Igą Świątek zapowiedziała koniec sportowej kariery/PAP/EPA
Amerykańska Danielle Collins, która w czwartek przegrała z Igą Świątek 4:6, 6:3, 4:6 w drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open w Melbourne, zapowiedziała, że w tym roku zamierza zakończyć sportową karierę.

Collins jest zadowolona ze swojej kariery

30-latka z Florydy największy sukces odniosła właśnie na kortach Melbourne Park, gdzie dwa lata temu dotarła do finału, w którym przegrała z Australijką Ashleigh Barty. W półfinale tamtej edycji pokonała... Świątek. Wtedy też osiągnęła najwyższą, siódmą pozycję w światowym rankingu.

To zapewne będzie mój ostatni sezon w zawodowym tenisie. Nie wiem dokładnie, kiedy skończę, ale naprawdę nie mogę się już tego doczekać i wiem, że ten moment się zbliża - powiedziała na konferencji prasowej.

Amerykanka w półfinale Australian Open była też w 2019 roku, a rok później dotarła do czołowej ósemki French Open. Wygrała też dwie imprezy WTA - w 2021 była najlepsza w Palermo i San Jose.

Czuję, że mam za sobą całkiem udaną karierę. Z pewnością były wzloty i upadki. Myślę, że podróże oraz niektóre sprawy poza kortem, jak planowanie startów, sprawiają, że zawodowy tenis to naprawdę ciężki kawałek chleba - zaznaczyła.

Collins miała poważne kłopoty ze zdrowiem

Tenisistka, która musiała się też zmagać z poważnymi problemami zdrowotnymi, m.in. cierpiała na reumatoidalne zapalenie stawów i endometriozę, przyznała, że chciałaby mieć czas na różne rzeczy poza sportem.

Mam cele, które chcę zrealizować w życiu, ale do tego niezbędny jest czas, którego sport nie daje. Jednym z nich są bez wątpienia dzieci. Tak, to jeden z priorytetów - dodała.

W czwartek w decydującym secie pojedynku z polską liderką listy WTA prowadziła już 4:1, ale później nie zdołała już wygrać żadnego gema.

Chyba mogę być dumna z tego meczu, ale oczywiście na końcu liczyć się głównie to, czy wygrywasz, czy przegrywasz. Sport, tenis wciąż są dla mnie ważne, ale myślę, że jestem w takim punkcie, że już nie przeżywam tego tak bardzo, jak kiedyś. To też skłania mnie do wniosku, że chyba pora skończyć - podsumowała Collins.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj