Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkie emocje w starciu Stali z Motorem. Defekt Zmarzlika w 6. biegu

8 kwietnia 2022, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Moje Bermudy Stali Gorzów Wlkp. Bartosz Zmarzlik opuszcza tor podczas meczu 1. kolejki żużlowej Ekstraligi z Motorem Lublin
<p>Zawodnik Moje Bermudy Stali Gorzów Wlkp. Bartosz Zmarzlik opuszcza tor podczas meczu 1. kolejki żużlowej Ekstraligi z Motorem Lublin</p>/PAP
Na inaugurację ekstraligi w Gorzowie zmierzył się trzeci z drugim zespołem poprzedniego sezonu. Dla Stali była to okazja do małego rewanżu na Motorze za dwie porażki w ubiegłorocznym półfinale. Zgodnie z oczekiwaniami emocji nie brakowało. Zawody wygrali żużlowcy z Lublina, a sam mecz trzymał w napięciu do końca.

W pierwszej serii startów gospodarze dwukrotnie wygrywali podwójnie, raz zremisowali i raz przegrali 1:5. Komplet punktów Motor - zresztą zgodnie z przewidywaniami – zdobył w biegu juniorskim. W początkowej fazie zawodów to jednak seniorzy Stali nadawali ton rywalizacji, nie przegrali z rywalami i po czterech gonitwach było 14:10.

Po pierwszej kosmetyce toru lublinianie czuli się już znacznie pewniej na gorzowskim torze. Efekt był błyskawiczny. Na półmetku zawodów, po siedmiu wyścigach to oni prowadzili 24:18. W tej części zwodów na ostatnich miejscach kończyli swoje biegi liderzy Stali Martin Vaculik i Bartosz Zmarzlik. Ten drugi miał defekt w 6. biegu.

Riposta Stali była równie szybka jak wcześniejszy kontratak lublinian. Po biegach nr 8 i 9 to gorzowianie prowadzili 28:26. Oba te wyścigi wygrali podwójnie, a w jednym z nich triumfował nawet junior - Mateusz Bartkowiak. Potem jednak przyszedł czas na Motor i po trzech seriach był remis – 30:30. Zabawa rozpoczynała się od nowa.

Po kolejnych dwóch wyścigach nadal był remis – 36:36, a na koniec fazy zasadniczej zawodów Motor wygrał 4:2 i zbudował niewielką zaliczkę przed biegami nominowanymi prowadząc 40:38.

W końcówce spotkania nie zabrało emocji. 14. wyścig zakończył się remisem i to ostania odsłona meczu musiała przesądzić losy spotkania.

W 15. wyścigu drugie ostrzeżenie za utrudnianie startu otrzymał Jarosław Hampel i został wykluczony. Osamotniony Mikkel Michelsen zrobił jednak swoje. Mimo przegranego startu ładnym atakiem wyprzedził Zmarzlika i Vaculika i dowiózł trzy punkty do mety. Remis biegowy oznaczał zwycięstwo Motoru 46:44.

Mecz w Gorzowie pokazał, że Motor nawet bez Grigorija Łaguty jest wyrównanym teamem. Trafione były ruchy taktyczne trenera Macieja Kuciapy, który wykorzystał możliwość zastępstwa zawodnika, a bohaterem zespołu z Lublina był Michelsen.

Stal jechała nieco w „kratkę”, miała dobre momenty i potrafiła wyciągać wnioski po przegranych wyścigach, jednak ostatnie słowo należało do zespołu z Lublina.

W 2. kolejce Stal Gorzów zmierzy się na wyjeździe z Unią Leszno, a Motor Lublin podejmie Włókniarza Częstochowa.

Moje Bermudy Stal Gorzów – Motor Lublin 44:46
Moje Bermudy Stal Gorzów:
Martin Vaculik 9 (3,0,2,3,1), Bartosz Zmarzlik 9 (3,0,2,2,2), Anders Thomsen 8 (3,0,3,0,2), Patrick Hansen 7 (2,2,0,2,1), Szymon Woźniak 6 (2,1,2,1), Mateusz Bartkowiak 5 (1,1,3,0), Oliwier Ralcewicz 0 (0,0,-)
Motor Lublin: Mikkel Michelsen 14 (1,3,1,3,3,3), Dominik Kubera 8 (1,1,3,3,w,0), Maksym Drabik 7 (0,2,0,2,3), Mateusz Cierniak 6 (3,2,0,1), Jarosław Hampel 6 (0,1,3,1,1,w), Wiktor Lampart 5 (2,2,1)
Najlepszy czas dnia: w 1. biegu uzyskał Martin Vaculik – 59,95 s
Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno)
Widzów: ok. 7 tys.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRonaldinho wraca z emerytury. Wiadomo, w jakim klubie będzie grał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj