Od początku spotkania nie brakowało walki na torze, a kapitalny wyścig rozegrali juniorzy. Najlepiej wystartował Bartłomiej Kowalski, ale szybko wyprzedzili go obydwaj gospodarze, z których na czoło wysforował się Wiktor Lampart, natomiast Mateusz Cierniak do końca toczył z juniorem z Wrocławia pasjonującą i ostatecznie wygraną rywalizację o drugie miejsce. Nie liczył się w tej stawce Michał Curzytek.
Emocjonujących momentów nie brakowało w wielu innych gonitwach, o czym może świadczyć fakt, iż to podwójne zwycięstwo młodzieżowców Motoru było jedynym rozstrzygnięciem aż do ósmego, bo pozostałych siedem kończyło się remisami.
Pierwszą wygraną 4:2 zespół aktualnego mistrza Polski odniósł w biegu dziewiątym (Tai Woffinden przed Dominikiem Kuberą, Danielem Bevley i Jarosławem Hampelem), dzięki czemu przewaga lublinian zmalała do dwóch punktów (28:26).
Dziesiąty wyścig znów był remisowy, a praktyczne rozstrzygnięcie spotkania nastąpiło w dwu następnych, wygranych po 5:1, dzięki czemu prowadzenie Motoru powiększyło się do dziesięciu punktów (41:31).
Do końca zawodów kibice emocjonowali się zwłaszcza pojedynkami liderów obydwu zespołów Mikkela Michelsena i Macieja Janowskiego. Trzykrotnie lepszym był kapitan gospodarzy, który wygrał wszystkie swoje biegi kompletując 18 punktów w sześciu startach.
Motor Lublin - Betard Sparta Wrocław 50:40
Motor Lublin: Mikkel Michelsen 18 (3,3,3,3,3,3), Jarosław Hampel 10 (3,2,2,0,2,1), Dominik Kubera 10 (3,1,2,2,u,2), Maksym Drabik 5 (w,0,1,1,3,0), Mateusz Cierniak 4 (2,0,2), Wiktor Lampart 3 (3,0,0)
Betard Sparta Wrocław: Maciej Janowski 17 (1,3,3,3,2,3,2), Tai Woffinden 9 (1,2,2,3,1,0), Daniel Bewley 8 (2,1,2,1,1,1), Gleb Czugunow 4 (2,0,1,0,1), Bartłomiej Kowalski 2 (1,1,0,0), Michał Curzytek 0 (0,0,-)
Najlepszy czas: 67,25 uzyskał Mikkel Michelsen w 6. wyścigu
Sędzia: Artur Kuśmierz (Częstochowa)
Widzów: 9 980
Andrzej Szwabe (PAP)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
