Dziennik Gazeta Prawana logo

Ula Radwańska będzie musiała pauzować?

10 lutego 2010, 23:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agnieszka Radwańska od w środy jest w Dubaju, gdzie w niedzielę rusza turniej z pulą 2 mln dol. Jej młodsza siostra Urszula została w Krakowie i być może przez najbliższe pół roku nie wyjdzie na kort. Zdiagnozowana podczas Australian Open kontuzja kręgosłupa okazała się bardzo poważna.

Choć Ulę widziało już kilku specjalistów, diagnoza wcale nie wydaje się ostateczna. Początkowo mówiono o rysie powstałej w wyniku pęknięcia kręgu, teraz o wadzie wrodzonej.

"Lekarz analizował nowe zdjęcia zrobione podczas skłonu do przodu i wygięcia do tyłu i stwierdził, że być może ostatni piąty krąg lędźwiowy nie domknął się, nie wykształcił prawidłowo. Podobno to częsta wada, ale większość ludzi nawet o niej nie wie. U wyczynowego sportowca ta mała szczelina, może powodować ucisk nerwu i ból. Ale do końca nikt nie jest niczego pewien" - tłumaczy Marta Radwańska, mama tenisistki.

Wiadomo tyle, że wada jest nieodwracalna - można ją rehabilitować, obudować mięśniami, aby zmniejszyć dolegliwości. Najbardziej boli podczas wygięcia ciała do tyłu - czyli podczas niezbędnego tenisiście serwisu. Na razie Uli nie wolno wykonywać podobnych ruchów.

"Ma zabroniony jakikolwiek trening. Może tylko pływać, ale już nie żabką. Przez cały luty codziennie ma chodzić na zabiegi. Ale głównie się nudzi, nie może sobie miejsca znaleźć" - opowiada Radwańska.

Kiedy Ula wróci na kort, nie wiadomo. Na razie poprosiła władze WTA o zamrożenie rankingu (jest 75. na światowej liście), ale z tego przepisu może skorzystać tylko pod warunkiem, że będzie pauzować pół roku. Gdyby zdecydowała się zagrać wcześniej, traci wszystkie nieobronione w czasie kontuzji punkty, m.in. za IV rundę w Indian Wells. Może wypaść z pierwszej setki.

"Jeśli nie będzie grać do końca lipca, opuści i Roland Garros i Wimbledon. A to też jej kariery nie przyspieszy. Z decyzją na razie poczeka" - mówi Radwańska.

Za miesiąc Urszulą pojedzie do Indian Wells - nie zagra tam, ale obejrzą ją jeszcze raz oficjalni lekarze WTA i być może zacznie delikatnie trenować. Z Miami jeszcze oficjalnie nie zrezygnowała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj