Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcą zaoszczędzić na sportowych stypendiach

4 lutego 2009, 23:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W sportach zimowych jest właśnie pełnia sezonu, a Polski Związek Sportów Saneczkowych nie miał ani grosza, by wysłać kilkuosobową ekipę na mistrzostwa świata do Lake Placid. "Wzięliśmy kredyt z banku, pożyczyliśmy trochę pieniędzy od innych, zebraliśmy prywatny grosz i jakoś wystartują" - ujawnił DZIENNIKOWI Bogusław Marszałkowski, sekretarz generalny PZSSan. "Patrząc na kurs dolara, drżeliśmy tylko, czy nam wystarczy" - dodał.

Cięcia w budżecie państwa nie ominęły sportu. Na wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów zatwierdzono między innymi, że Ministerstwo Sportu i Turystyki zaoszczędzi 36 milionów złotych. Ale w niektórych związkach sportowych już wcześniej odczuli na własnej skórze, że kryzys już jest. "Nie dostaliśmy jeszcze pieniędzy, mamy puste konto. W Ministerstwie Sportu mówią, że środków nie przekazało im Ministerstwo Finansów i nic ich nie obchodzi. Co mamy robić?" - pytali. W niektórych związkach pracownicy, trenerzy nie otrzymali styczniowych poborów, a sportowcy stypendiów.

"W tej chwili analizujemy, gdzie możemy dokonać oszczędności, ale tak, aby nie zakłócić głównego nurtu przygotowań do igrzysk olimpijskich, oraz do mistrzostw świata i Europy" - wyjaśniał w ubiegłym tygodniu, podczas Gali Sportu Młodzieżowego wiceminister Adam Giersz.

Ale Ministerstwo Sportu i Turystyki chyba boi się ujawnić prawdę. Wczoraj w siedzibie resortu przy ul. Senatorskiej DZIENNIK poprosił o szczegółowy wykaz oszczędności, jakie zatwierdziła Rada Ministrów w dziale 25 budżetu państwa (kultura fizyczna i sport). Małgorzata Pełechaty, rzecznik prasowy ministerstwa, uznała jednak, że dziennikarz nie może pytać osobiście i jak typowy biurokrata zaproponowała formę mailową. Korzystając z komputera obok jej biurka, ponowiliśmy prośbę. "Odpowiedź będzie terminie ustawowym" - odparła oschle rzecznik, co oznacza, że informacja dotycząca budżetu mogłaby dotrzeć do czytelników dopiero za dwa tygodnie.

O ile wiadomo, ministerstwo nie zamierza jednak w ramach oszczędności zlikwidować nikomu niepotrzebnego biura prasowego. Największe cięcia będą za to dotyczyć sportowców. Według pierwotnego planu związki sportowe miały otrzymać w 2009 roku 187,50 mln złotych, ale po po obcięciu będzie nie więcej niż 168,7 mln zł. "Odbyliśmy naradę z trenerami" - mówi Jerzy Kowalski, kierownik do spraw organizacyjno-szkoleniowych w Polskim Związku Pływackim. "Nie byli zadowoleni, bo odchudzone mogą być też stypendia, płace. Wszędzie chyba o 10 procent mniej". "Cięcia w kajakarstwie mogą oznaczać, że będziemy szkolić mniej sportowców" - twierdzi prezes Polskiego Związku Kajakowego Józef Bejnarowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj