Dziennik Gazeta Prawana logo

Bałagan w PZPN? Weźmy przykład z Włochów

1 października 2008, 00:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trzy tygodnie. Tyle czasu zajęło Trybunałowi przy Włoskiej Federacji Piłki Nożnej (FIGC) ukaranie klubów zamieszanych w największą aferę w historii calcio, która wybuchła dwa lata temu. W Italii korupcyjne brudy wyprano sto razy szybciej niż w Polsce, gdzie już od trzech lat nikt nie potrafi postawić przed sądem wszystkich winnych handlowania meczami - pisze DZIENNIK.

>>>Blatter i Platini: Kurator jest nielegalny

Minister Drzewicki i prawnicy, którzy od wczoraj rozsiedli się w fotelach na Miodowej decyzję o wprowadzeniu do PZPN kuratora lubią argumentować właśnie włoskim przykładem. Zapominają tylko, że tam nikt nie zawieszał zarządu, a urzędujący prezes Franco Carraro sam podał się do dymisji (później okazało się, że także był zamieszany w aferę). 16 maja 2006 na wniosek ministra sportu Giovanny Melandri i Włoskiego Komitetu Olimpiskiego (CONI) na stanowisko „komisarza nadzwyczajnego” powołano 75–letniego Guido Rossi. Prawnik z wykształcenia, jeden z najskuteczniejszych adwokatów na Półwyspie Apenińskim miał za zadanie rozprawić się z chaosem jaki zapanował we włoskiej piłce. Pracował cztery miesiące i choć spektakularnych sukcesów nie odniósł, nie przeprowadził gruntowanych reform (m.in. zmiany systemu selekcji sędziów) to za jego rządów w ekspresowym tempie postawiono zarzuty i skazano sprzedajnych arbitrów oraz działaczy czterech największych klubów - Juventusu, Fiorentiny, Lazio i Milanu.

>>>UEFA grozi, że mogą nam zabrać Euro 2012

W sprawę zaangażowane były cztery prokuratury oraz Trybunał Arbitrażowy ds Sportu, ale wszystkie wyroki wydał działający wewnątrz federacji Trybunał Sportowy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami FIFA i UEFA nie mogły się przyczepić do niczego. Co prawda Juventus, wbrew związkowemu statutowi, odwołał się do Trybunału Administracyjnego (TAR) nie zgadzając się z decyzją odbierającą im dwa tytuły mistrzowskie (za sezony 2004/2005 i 2005/2006) i degradację do Serie B (co według fachowców miało im przynieść 130 mln euro strat). Ale wystarczył jeden telefon z UEFA, a następnego dnia Rossi i Melandri zagrozili turyńczykom skierowaniem sprawy do sądu powszechnego o „działanie Juventusu na szkodę włoskiej piłki”. Po kilku godzinach TAR ogłosił wycofanie skargi przez prawników klubu sponsorowanego przez koncern FIAT.

>>>Władze światowej piłki trzymają z Listkiewiczem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj