Dziennik Gazeta Prawana logo

Jelcyn był ważną postacią dla rosyjskiego tenisa

13 października 2007, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anna Kurnikowa? Nie. Jewgienij Kafielnikow? Nie. To Borys Jelcyn był pierwszym tenisowym idolem Rosjan. To właśnie on sprawił, że gra postrzegana jako elitarna zabawa dla najbogatszych stała się narodową dyscypliną - informuje DZIENNIK.

"Jego imię było w Rosji synonimem tenisa" - mówił o zmarłym w poniedziałek Borysie Jelcynie jego wieloletni przyjaciel, słynny trener Szamil Tarpiszew. "Moment, w którym Jelcyn wziął do ręki rakietę był najważniejszy w rosyjskiej historii tego sportu." - dodaje.

Na początku lat 90. Jelcyn jako pierwszy rosyjski dygnitarz sfotografował się na korcie z rakietą. Uwielbiany, rubaszny prezydent darzył tę grę wielką miłością, która wkrótce miała ogarnąć cały kraj. W latach 50. prezydent Eisenhower uczynił z golfa obowiązkową dyscyplinę amerykańskich elit.

Jelcyn zrobił w Rosji dla tenisa coś więcej - zrównał go popularnością z piłką nożną i hokejem. Razem z Jelcynem na Kreml wprowadził się trener Tarpiszew. Sowiecki reżim już wcześniej utrzymywał tenisowego szkoleniowca. Wtedy z jego pomocy korzystali wysocy rangą członkowie partii, dyplomaci i szpiedzy.

Tenis był także obowiązkowym elementem przygotowania kosmonautów, jako dyscyplina, która pozwala zrelaksować mózg. Oficjalnie jednak tenisa nie ceniono. Jednak w ślad za Jelcynem nad bekhendem i forhendem zaczęły pracować rosyjskie elity. Za nimi poszły masy. "Tenis uznawany kiedyś za grę salonową stał się narodową dyscypliną i nowym sposobem na życie Rosjan" - mówił Tarpiszew.

Wsparcie Kremla nie polegało tylko na dobrym przykładzie. W 1992 r. Jelcyn dał narodowej fundacji sportu Tarpiszewa prawo zarabiania milionów na imporcie nieopodatkowanego alkoholu i papierosów. Działalność fundacji zakończyła się kryminalnym skandalem i zawirowaniami w sferach władzy, ale trenerowi nie postawiono zarzutów. A najmniej stracił na tym tenis. "Brudne pieniądze zainwestowane w korty wyglądają lepiej niż ukryte na tajnych kontach" - mówił sportowy dziennikarz „Izwiestii Jewgienij Zujenko.

Korty zaczęto budować, jak kraj długi i szeroki, nawet na zapadłej prowincji. Do szkół tenisowych zapisywały się tysiące adeptów. Rosjanie na co dzień oglądali nędzę, ale z zapartym tchem czytali o zarabiającej miliony Annie Kurnikowej. "Dla biednych tenis stał się tym, czym NBA dla czarnych Amerykanów, jedyną szansą" - mówił popularny w latach 90. tenisista Aleksander Wołkow.

Na efekty tenisowej eksplozji talentów nie trzeba było długo czekać. W 1992 r. pojawił się Jewgienij Kafielnikow. Wygrał French Open i Australian Open po czym... zajął się szachami. Następny był Marat Safin i cała seria pięknych tenisistek. Jako pierwsza masową wyobraźnią zawładnęła Anna Kurnikowa. Potem pojawiły się zawodniczki, które poza urodą mają także talent: Jelena Dementiewa, Anastazja Myskina, Dinara Safina, Anna Czakwetadze i wreszcie najjaśniejsza z gwiazd - Maria Szarapowa.

Dziś w czołowej 10 światowego rankingu WTA są cztery Rosjanki, kolejnych sześć w pierwszej 50. Jelcyn był też najwierniejszym kibicem tenisa. Powiedział kiedyś, że pamięta imię każdego z rosyjskich graczy. Nie opuszczał żadnego turnieju w Moskwie, jeśli pozwalało mu na to zdrowie. Był jedną z najważniejszych osób na trybunach Roland Garros podczas rosyjskiego finału w 2004 r. Pierwszy gratulował Myskinie, gdy pokonała Dementiewą. "Jest dla mnie jak dziadek, daje mi tenisowe wskazówki, to naprawdę słodkie" - mówiła Anastazja.

Kiedy w 2002 r. Rosja walczyła z Francją o pierwszy w historii Puchar Davisa, Jelcyn ogłosił się maskotką drużyny. Jak szalony dopingował Kafielnikowa i Jużnego, a potem powiedział, że po ich sukcesie był najbardziej dumny w życiu. Podobnie było po triumfie Rosjanek w Pucharze Federeacji w 2004 r. i ich kolegów w Pucharze Davisa przed rokiem.

Jelcyn zmarł na serce w dniu, kiedy Rosjanki pokonały Hiszpanię 5:0 w Pucharze Federacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj