Zaprzeczam doniesieniom pana Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET, że trwa u nas jakakolwiek kontrola. Nie ma w siedzibie PKOl ani żadnych urzędników Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), ani żadnych innych kontrolerów. Nie wiem, co wydarzy się w ciągu dnia, ale tak wygląda sytuacja w tym momencie - powiedziała rzeczniczka prasowa PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman.
PKOl zapewnia, że nie ma nic do ukrycia
Jak dodała, zgodnie z zapowiedzią prezesa Radosława Piesiewicza, PKOl będzie współpracował z wszystkimi urzędami, które chciałyby skontrolować finanse Komitetu.
Czy to będzie Najwyższa Izba Kontroli (NIK), czy kontrola ze stołecznego ratusza, które zapowiadał minister sportu i turystyki Sławomir Nitras, ze wszystkimi będziemy współpracować, bo nie mamy nic do ukrycia - zaznaczyła.
KAS potwierdziła słowa rzeczniczki PKOl
Informacje podane przez rzeczniczkę PKOl potwierdził KAS.
Informujemy, że Krajowa Administracja Skarbowa nie prowadzi czynności w Polskim Komitecie Olimpijskim, o których mogłaby być przekazana informacja w świetle obowiązujących regulacji prawnych. Działania kontrolne KAS w indywidualnych sprawach są objęte tajemnicą skarbową - przekazała KAS.
Piesiewicz nie pracował społecznie?
Szef resortu sportu i turystyki w zeszłym tygodniu zapowiedział, że wystąpi do NIK i stołecznego ratusza - jako organu nadzorującego to stowarzyszenie zgodnie z jego statutem - o wszczęcie kontroli dot. finansów PKOl, w tym wydatkowania przez tę organizację pieniędzy z budżetu państwa i spółek Skarbu Państwa oraz w zakresie prawidłowości podejmowania decyzji dotyczących wynagrodzeń członków zarządu PKOl, na czele z prezesem Piesiewiczem, który w przeciwieństwie do swoich poprzedników miałby nie pełnić tej funkcji społecznie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.