Na mecie kolejność na drugim i trzecim miejscu była odwrotna, ale na Leclerca sędziowie nałożyli karę pięciu sekund za ścięcie tuż przed metą zakrętu, stąd jego spadek na trzecią pozycję.

Reklama

To spowodowało zamieszanie z końcowym rozstrzygnięciem dot. tytułu mistrza świata, podobnie jak decyzja władz cyklu i Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), które choć kierowcy przejechali niewiele ponad połowę dystansu - zwycięzca ukończył 28 z zaplanowanych 53 okrążeń - to zdecydowały, żeby przyznać komplet punktów. To sprawiło, że 25-letni Holender mógł świętować zdobycie tytułu.

Organizatorzy jednak ogłosili ten fakt ponad kwadrans po zakończeniu rywalizacji.

Już na początku wyścigu, na trzecim okrążeniu, zmagania przerwano z powodu ulewy. Wyścig wznowiono po ponaddwugodzinnej przerwie na 43 minuty przed końcem trzygodzinnego limitu czasu.