Skrzypulec (SEJK Pogoń Szczecin) i Ogar-Hill (UKS Wiking Toruń) były liderkami po sześciu startach, ale w niedzielę spadły na drugą lokatę. We wtorek zanotowały najgorszy występ w regatach – w stawce 21 załóg dwa razy dopłynęły na metę na 15. miejscu, co sprawiło, że do środowego podwójnie punktowanego wyścigu medalowego z udziałem 10 czołowych załóg przystąpią z trzeciej pozycji.

Reklama

Polki tracą do prowadzących Brytyjek Hannah Mills (to aktualna mistrzyni olimpijska oraz wicemistrzyni igrzysk z Londynu z 2012 roku) i Eilidh McIntyre 18, a do drugich, brązowych medalistek igrzysk w Rio de Janeiro z 2016 roku Francuzek Camilli Lecointre i Aloise Retornaz cztery punkty.

Biało-czerwone mają jednak szansę na złoty medal. Tak się stanie, jeśli w ostatnim starcie zajmą pierwszą, a Brytyjki ostatnią lokatę, natomiast Francuzki dopłyną na metę na trzeciej, albo dalszej pozycji. Z kolei srebrny krążek zapewni im wyprzedzenie Lecointre i Retornaz o dwie lokaty.

Na najniższym stopniu podium na pewno staną, jeśli w środę będą piąte. Czwarte Słowenki Tina Mrak i Veronika Macarol tracą do nich dziewięć punktów.

Reklama

U mężczyzn ściga się 19 duetów (nie ma Polaków), a triumf zapewnili sobie wicemistrzowie olimpijscy z Brazylii Australijczycy Mathew Belcher i Will Ryan. Drudzy są aktualni mistrzowie świata Szwedzi Anton Dahlberg i Fredrik Bergstroem, a trzeci tegoroczni brązowi medaliści czempionatu globu i Starego Kontynentu Hiszpanie Jordi Xammar i Nicolas Garcia-Paz.

We wtorek rozegrano wyścigi medalowe w czterech konkurencjach. Rywalizacja skiffistów w klasach 49er i 49erFX miała zakończyć się w poniedziałek, ale ze względu na brak wiatru została przeniesiona na kolejny dzień.

Reklama

W klasie 49er Przybytek i Kołodziński (AZS AWFiS Gdańsk) zajęli w nim czwarte miejsce i utrzymali dziewiątą pozycję. To był ich trzeci start na igrzyskach – w Londynie w 2012 roku przypadła im 13., a cztery lata później w Rio ósma lokata. Warto jednak dodać, że tylko reprezentanci AZS AWFiS Gdańsk oraz Irlandczycy Robert Dickson i Sean Waddilove, którzy zostali sklasyfikowani na odległej 13. pozycji (rywalizowało 19 załóg), zdołali wygrać po dwa kwalifikacyjne wyścigi.

W wyścigu medalowym najlepsi okazali się Brytyjczycy Dylan Fletcher-Scott i Stuart Bithell, którzy dzięki temu zepchnęli na drugie miejsce broniących tytułu oraz srebrnych medalistów z Londynu Nowozelandczyków Petera Burlinga i Blaira Tuke’a. Na najniższym stopniu podium, podobnie jak pięć lat temu w Brazylii, stanęli drudzy w ostatnim starcie Niemcy Erik Heil i Thomas Ploessel.

W klasie 49erFX sukces z Rio powtórzyły Brazylijki Martine Grael i Kahena Kunze, a drugie były ubiegłoroczne mistrzynie Europy Niemki Tina Lutz i Susann Beucke. Na trzecią pozycję spadły prowadzące po 12. wyścigach mistrzynie świata z 2019 roku Holenderki Annemiek Bekkering i Annette Duetz, które w ostatnim starcie były dopiero dziewiąte.

Debiutujące na igrzyskach Aleksandra Melzacka (YKP Gdynia) i Kinga Łoboda (AZS AWFiS) uplasowały się w gronie 21 załóg na 15. miejscu.

Wer wtorek Brytyjczycy cieszyli się z dwóch złotych medali. W klasie Finn triumfował bowiem Giles Scott, który wygrał również rywalizację na igrzyskach w Rio. Niezwykle utytułowany Brytyjczyk ma w dorobku także pięć tytułów mistrza świata oraz dwa Europy.

Na drugiej pozycji wśród 19 zawodników znalazł się aktualny mistrz Starego Kontynentu i mistrz świata z 2018 roku Węgier Zsombor Berecz, a na trzeciej srebrny medalista ostatniego czempionatu globu Hiszpan Joan Cardona Mendez.

W katamaranach Nacra 17 ścigało się 20 mieszanych załóg. Zwyciężyli ubiegłoroczni mistrzowie Europy Włosi Ruggero Tita i Caterina Banti, którzy wyprzedzili złotych medalistów mistrzostw świata z 2020 roku Brytyjczyków Johna Gimsona i Annę Burnet oraz Niemców Paula Kohlhoffa i Alicę Stuhlemmer.

Broniący tytułu Santiago Lange i Cecilia Saroli wygrali wyścig medalowy, ale ostatecznie zajęli siódmą lokatę. Sternik Argentyńczyków ma 59 lat i wziął udział w swoich siódmych igrzyskach - zadebiutował w 1988 roku w Seulu. Poza złotym medalem z Rio Lange zdobył także dwa brązowe krążki w klasie Tornado - w 2004 roku w Atenach i cztery lata później w Pekinie.

W dwóch ostatnich klasach Polacy nie startowali.