Dziennik Gazeta Prawana logo

Tokio 2020. Sukces rodzi się w bólach. Kajakarki są tego najlepszym przykładem

7 sierpnia 2021, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Od lewej: Justyna Iskrzycka, trener kadry Tomasz Kryk, Helena Wiśniewska, Anna Puławska i Karolina Naja po wyścigu finałowym kajakarskiej konkurencji K4 na dystansie 500 metrów
<p>Od lewej: Justyna Iskrzycka, trener kadry Tomasz Kryk, Helena Wiśniewska, Anna Puławska i Karolina Naja po wyścigu finałowym kajakarskiej konkurencji K4 na dystansie 500 metrów</p>/PAP
Droga polskiej osady kajakarskiej po brązowy medal olimpijski w Tokio w konkurencji K4 500 m nie była łatwa ze względu na wymuszoną w lipcu kłopotami zdrowotnymi zmianę w składzie. "Nie miałyśmy dużo czasu na stanie się drużyną" - zaznaczyła Justyna Iskrzycka.

Warunki na torze olimpijskim w sobotę nie rozpieszczały - na przemian mocno padał deszcz i świeciło słońce, a poza tym wiało. Być może dlatego biało-czerwone - w składzie: Karolina Naja, Anna Puławska, Iskrzycka i Helena Wiśniewska - zanotowały w finale spóźniony start.

 - zaznaczyła Naja.

To pierwszy w historii polskiego kajakarstwa medal wywalczony w kobiecej czwórce.

 - zapewniła kajakarka, która wcześniej w Tokio razem z Puławską sięgnęła po srebro w dwójce na tym samym dystansie.

"Mama" cieszy się z debiutu koleżanek

Jak dodała, ważne jest dla niej, że wśród medalistek olimpijskich pojawiły się w sobotę nazwiska nowych kajakarek.

 - zaznaczyła najbardziej doświadczona zawodniczka w tej osadzie, którą pozostałe koleżanki nazywają żartobliwie "mamą".

Naja zdobyła już czwarty medal w historii swoich startów w igrzyskach. W 2012 roku w Londynie i w 2016 w Rio de Janero sięgnęła po "brąz" w dwójce z Beatą Mikołajczyk (obecnie Rosolską). Żadna inna polska kajakarka nie może pochwalić się takim dorobkiem.

 - zastrzegła.

Medal obiecała synkowi

Jak dodała żartobliwie, przywiezienie dwóch medali z Tokio obiecała synkowi Mieciowi.

 - wspominała z uśmiechem Naja.

Skład czwórki miał być inny

Zgodnie z pierwotnym planem skład czwórki startującej w Tokio miał być inny. Zamiast Iskrzyckiej wybrana była do niej Katarzyna Kołodziejczyk, którą wykluczyła jednak na kilka tygodni przed igrzyskami pechowa kontuzja.

 - zaznaczyła 31-letnia kajakarka.

Debiutowi towarzyszyły ogromne emocje

Młodsza o siedem lat Iskrzycka przyznała, że olimpijski debiut był dla niej bardzo ciężki emocjonalnie.

 - podsumowała.

Jak dodała, odpowiedzialność za występ w czwórce przełożyła się na jej występ indywidualny.

 - wspominała.

Ogrom pracy przed igrzyskami w Paryżu

Naja na pytanie o igrzyska w Paryżu nie chciała składać żadnych deklaracji co do swojego w nich udziału. Iskrzycka z kolei zwróciła uwagę, że kwalifikacje do tej imprezy rozpoczną się już za dwa lata.

 - podkreśliła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj