Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie wracaj na Białoruś. Nie wolno ci". Cimanouska relacjonuje, co usłyszała od babci

5 sierpnia 2021, 14:19
[aktualizacja 5 sierpnia 2021, 14:28]
Bardzo się cieszę, że jestem tutaj i jestem bezpieczna. Dziękuję MSZ, KPRM i służbie dyplomatycznej Polski oraz służbie zarządzania kryzysowego, a także wszystkim, którzy mnie wspierali. Dzięki temu jestem dużo silniejsza - mówiła białoruska sprinterka Kryscina Cimanouska na konferencji w Warszawie. 

Jak dodała, już po wyjeździe na Igrzyska Olimpijskie w Tokio, grożono jej. - Kiedy byłam na terenie wioski olimpijskiej ludzie z naszego zespołu przyszli do mnie i kazali powiedzieć, że jestem kontuzjowana i chcę wrócić do domu, a w razie odmowy mogę mieć problemy na Białorusi - mówiła podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami w Warszawie białoruska sprinterka. - Przyszli do mnie i mówili, że nie mam szans, że powinnam od razu wracać na Białoruś - opowiadała.

Cimanouska przytaczała również relacje swojej babci, która ostrzegała ją przed powrotem do domu ze względu na nagonkę na nią w białoruskich mediach reżimowych. Podkreślała, że jej spory z przedstawicielami białoruskiego związku sportowego dotyczyły wyłącznie kwestii sportowych. Od babci miała usłyszeć:  relacjonowała. Podobne wieści przekazali jej rodzice.

Na pytanie, czy obawia się o bezpieczeństwo swojej rodziny i przyjaciół, odpowiedziała, że bardzo niepokoi się o rodziców, którzy zostali na Białorusi.- podkreśliła.

- powiedziała Cimanouska.

Azyl? "Nie zastanawiałam się"

- - powiedziała Cimanouska. -- powiedziała.

- dodała.

Na pytanie, jak czuje się w Polsce i co dzieje się z jej mężem, odpowiedziała, że "czuje się o wiele lepiej".- powiedziała Cimanouska.

Pytana, czy kiedy jechała do Tokio na Igrzyska Olimpijskie, spodziewała się, że może dojść do takiej sytuacji, w jakiej się znalazła odpowiedziała: .

Jak wskazywała, aktywnie prowadzi konto na Instagramie, dzieli się swoim życiem i przed Olimpiadą pisała o swoich planach po powrocie z Igrzysk. -  - podkreśliła.

"Jestem gotowa pomagać"

Cimanouską pytano również o dalsze plany. - powiedziała białoruska sprinterka Kryscina Cimanouska. -  - powiedziała sprinterka.

Sprinterkę pytano także, co by powiedziała obywatelom Białorusi - jako że jej sytuacja skupia obecnie uwagę mediów.  - powiedziała Cimanouska.

Podróż przez Wiedeń

W środę wieczorem samolot z Wiednia z białoruską sprinterką Krysciną Cimanouską na pokładzie wylądował na warszawskim lotnisku Chopina. 

W Tokio funkcjonariusze białoruskich służb próbowały zmusić ją do wylotu na Białoruś przez Stambuł, a biegaczka ostatecznie zgłosiła się na policję na lotnisku i w efekcie nie wyleciała z Tokio. W poniedziałek Cimanouska otrzymała w ambasadzie RP polską wizę humanitarną. Polscy dyplomaci zaoferowali jej opiekę i pomoc w podróży do Polski.

Cimanouska podczas czwartowej konferencji dziękowała zarówno władzom japońskim oraz polskiemu MSZ i kancelarii premiera, polskiej służbie dyplomatycznej za możliwość przelotu z Japonii do Warszawy. - Cieszę się, że jestem bezpieczna. Jestem wdzięczna polskim służbom dyplomatycznym i rządowi - zapewniła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj