Dziennik Gazeta Prawana logo

Historyczny wyczyn Damiana Lillarda. 71 punktów, 13 "trójek" [WIDEO]

27 lutego 2023, 10:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
NBA: Houston Rockets at Portland Trail Blazers
Feb 26, 2023; Portland, Oregon, USA; Portland Trail Blazers point guard Damian Lillard (0) dribbles the ball on a fast break during the first half against the Houston Rockets at Moda Center. Mandatory Credit: Soobum Im-USA TODAY Sports/Sipa USA KOSZYKOWKA NBA FOT. SIPAUSA/NEWSPIX.PL POLAND ONLY! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: zamowienia@newspix.pl --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland/Newspix
Koszykarz Portland Trail Blazers Damian Lillard w wygranym meczu z Houston Rockets 131:114 zdobył 71 punktów. To ósmy wynik w historii NBA, rekord klubu i wyrównane najlepsze osiągnięcie sezonu Donovana Mitchella. Jego 13 "trójek" to z kolei drugi rezultat w lidze.

Był to 15. mecz w karierze Lillarda, w którym zdobył ponad 50 punktów, co daje mu szóste miejsce w zestawieniu wszech czasów. O 10 poprawił rekord własny i klubowy.

Już do przerwy miał w dorobku 41 "oczek" i gdy 44 sekundy przed końcową syreną opuszczał parkiet, by kibice mogli mu zgotować owację przy jego nazwisku widniała liczba 71. Wyrównał osiągnięcie Elgina Baylora i Davida Robinsona. Więcej w NBA zdobyli w jednym spotkaniu tylko David Thompson - 73, Kobe Bryant - 81 i pięciokrotnie Wilt Chamberlain - 72, 73, 73, 78 i 100.

Lillard osiągnął granicę 70 punktów w wieku 32 lat i jako najstarszy wszedł do tego elitarnego grona. Został też pierwszym zawodnikiem, który uczynił to grając mniej niż 40 minut w meczu.

W niedzielę 13-krotnie (na 22 próby) trafił "za trzy" i to drugi wynik w historii. W 2018 roku 14 razy uczynił to Klay Thompson z Golden State Warriors.

Uwielbiam te chwile, kiedy włącza się u mnie tryb "atak" i rzucam raz za razem. Każdy gracz lubi złapać właściwy rytm, wtedy człowiek czuje się jak w transie - podkreślił bohater wieczoru w Portland, któremu humor jednak popsuli urzędnicy antydopingowi, zapraszając go tuż po meczu na kontrolę.

To zawsze straszne przeżycie dla mnie, bo nienawidzę igieł. Tatuowanie? Nie, to jednak coś innego niż pobieranie krwi - zaznaczył.

W NBA jego wyczyn to temat dnia, wielu koszykarzy odniosło się do niego w mediach społecznościowych, m.in. grający w Cleveland Cavaliers Mitchell, który 2 stycznia rzucił 71 pkt Chicago Bulls, przekazał: Właśnie zadzwoniła do mnie mama i mówi: Lillard wyrównał twój rekord... teraz musisz zdobyć 72.

Podziwu dla Lillarda nie krył jego trener w Trail Blazers Chauncey Billups.

Niesamowite, mistrzowski występ. Koszykarskie dzieło sztuki - podsumował szkoleniowiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj