Mistrz olimpijski w konkursie indywidualnym oraz srebrny w drużynowym Igrzysk XXII Olimpiady w Moskwie (1980) zmarł po ciężkiej chorobie 24 lutego w Warszawie w wieku 78 lat.

Reklama

Jan Kowalczyk miał dwie miłości w życiu, kochał konie i ludzi. Sukcesy uzasadniał swoimi snami tuż przed zawodami. Kiedy śniły mu się gołębie i łabędzie, wygrywał z rywalami - mówił celebrujący żałobną mszę świętą kapelan polskich sportowców ks. Edward Pleń. Zacytował także słowa komentatora Jana Ciszewskiego opisującego start jeźdźca w Moskwie: Artemor brał najtrudniejsze przeszkody, piękna praca jeźdźca.

Z głębokim smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Jana Kowalczyka, wybitnego sportowca, mistrza olimpijskiego, promotora jeździectwa, miłośnika i ambasadora sportu, wspaniałego człowieka i przyjaciela. Jego zasługi dla polskiego sportu i ruchu olimpijskiego są ogromne oraz niepodważalne - napisał w pożegnaniu przebywający za zagranicą prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki, którego słowa odczytał wiceprezes PKOl Mieczysław Nowicki, srebrny i brązowy medalista olimpijski w kolarstwie z Montrealu (1976).

W Moskwie startujący na koniu Artemor Kowalczyk wywalczył również srebrny medal w konkursie drużynowym. Zdobyte indywidualnie mistrzostwo olimpijskie było pierwszym i wciąż jedynym w historii polskiego jeździectwa.

W igrzyskach brał udział także w 1968 i 1972 roku. Zarówno w Meksyku jak i Monachium startował w konkursie drużynowym i zajmował, odpowiednio, 11. i 12. miejsce.

Kowalczyk urodził się 18 grudnia 1941 roku w Drogomyślu, gdzie znajdowało się Państwowe Stado Ogierów. W trakcie kariery reprezentował trzy kluby: LZS Drogomyśl, Cwał Poznań i Legię Warszawa. Pierwszy tytuł mistrza Polski wywalczył już w 1958 roku.

Łącznie najlepszy w kraju był 17-krotnie. 15 tytułów wywalczył w skokach przez przeszkody (1965-1967, 1969, 1970, 1973-1975, 1977-1980, 1982, 1984, 1986), a dwa we wszechstronnym konkursie konia wierzchowego (1958, 1966). Dwukrotnie był także wicemistrzem Polski w skokach (1972, 1981).

Błyskotliwe sukcesy odniósł już w latach 1965-1968. Był najlepszym jeźdźcem zawodów CHIO 1965 w Olsztynie. W Akwizgranie (podczas CHIO 1966) pokonał wszystkie sławy światowego jeździectwa (bracia d' Onzeo, Mancinelli, Pessoa, Steenken, Goyoaga).

W latach 1964-1986 uczestniczył aż w 46 konkursach o Puchar Narodów, co jest kolejnym absolutnym polskim rekordem. Odniósł pięć zwycięstw.

Po zakończeniu startów w Legii wyjechał do Włoch, gdzie startował i uczył jeździć innych. "Pożegnanie z bronią" w kraju zorganizowano mu podczas mistrzostw Polski w Łącku 26 maja 1991 roku. W dorobku ma ponad 500 zwycięstw w krajowych i zagranicznych konkursach.

Zasłużony Mistrz Sportu odznaczony m.in. trzykrotnie złotym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe, Krzyżem Kawalerskim OOP oraz Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi.