"Dwa punkty otworzyłyby dużo, a teraz pewne rozwiązania zostały zamknięte" – ocenił skrzydłowy reprezentacji Polski Arkadiusz Moryto po porażce ze Słowenią 23:32 w meczu grupowym mistrzostw świata, rozgrywanych w Polsce i Szwecji.
– dodał.
Przyznał, że oba zespoły znają się na tyle, iż o zaskoczeniu rywala nie było mowy. Pozostawała kwestia wykonania zadań.
– podsumował.
W poniedziałek Polacy zagrają z Arabią Saudyjską w trzecim, ostatnim meczu rundy wstępnej.
Autor: Piotr Girczys
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP