Jeszcze we wtorek organizatorzy podczas briefingu poinformowali, że turniej rozegrany zostanie zgodnie z planem, bez Białorusinów i Rosjan, którzy nie chcieli spełnić warunków uczestnictwa. Polska strona domagała się m.in. potępienia wojny w Ukrainie, a także wykluczyła z udziału zawodników-żołnierzy lub zatrudnionych w rosyjskich lub białoruskich służbach wojskowych bądź narodowych organach bezpieczeństwa.

Reklama

Tymczasem Polski Związek Szermierczy jeszcze tego samego dnia otrzymał pismo z międzynarodowej federacji (FIE), która stwierdziła, że to nie polskie instytucje będą decydować o tym, kto może brać udział w zawodach.

Otrzymaliśmy komunikat, napisany zresztą w niezbyt grzecznym tonie, że to tylko międzynarodowa federacja ma kompetencje, żeby nam powiedzieć, którzy z Rosjan do nas jadą, a my mamy obowiązek wydania wiz. Nie damy się +zwasalizować+, dlatego postanowiliśmy odwołać zawody - powiedział PAP wiceprezes związku Adam Konopka.

Do turnieju, który miał być pierwszą kwalifikacją olimpijską, wstępnie zgłosiło się ponad 220 zawodników.