Dziennik Gazeta Prawana logo

Stadion Narodowy bez ochrony przed pożarem. Jest doniesienie

15 lutego 2013, 09:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Widok na Stadion Narodowy od strony Starego Miasta w Warszawie
Widok na Stadion Narodowy od strony Starego Miasta w Warszawie/Shutterstock
Czy narażono życie dziesiątek tysięcy widzów imprez, które odbywały się na Stadionie Narodowym? Tak uważają budowniczowie areny i chcą, aby prokuratura sprawdziła działania władz Narodowego Centrum Sportu - dowiedział się dziennik.pl.

Obszerne i solidnie udokumentowane doniesienie trafiło już do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dotarliśmy do tego pisma, w którym przedstawiciele konsorcjum budującego stadion dowodzą, że mogło dojść do przestępstwa.

- - uważają przedstawiciele konsorcjum Alpine-Hydrobudowa. Według nich zagrożenie było realne na kolejnych wielkich imprezach: koncercie Madonny (1.VIII.2012), meczu Futbolu Amerykańskiego (1.IX.2012), Danone Nations Cup (9.IX.2012), koncercie Coldplay (19.X.2012), 34 Maratonie Warszawskim (30.09.2012) oraz meczach Polska-RPA i Polska-Anglia z października ubiegłego roku. Wtedy, według donoszących, miały nie działać kluczowe systemy zapewniające bezpieczeństwo przeciwpożarowe czyli specjalne kurtyny dymne oraz system hydrantów zewnętrznych, z których strażacy mogliby czerpać wodzę.

Jak do tego doszło? Z dokumentów wynika, że wszystkie systemy działały w momencie odbiorów stadionu, przeszły też kontrole strażaków. Jednak później miało dojść do ich awarii. - Z protokołu oględzin (z lipca 2012 r.) bram dymoszczelnych oraz kurtyn dymowych (...)  wynika, że po odbiorze Stadionu przez NCS wiele z tych urządzeń zostało uszkodzonych w sposób mechaniczny (...), uniemożliwiając spełnienie podstawowych funkcji, czyli ochrony przed rozprzestrzenianiem się pożaru (...) Uszkodzenia stwierdzono w 30 urządzeniach przeciwpożarowych - napisali prawnicy konsorcjum.

Według nich zarządzający NCS . Dalej informują oni prokuraturę, że władze NCS miały świadomość zagrożenia, jednak nie nastąpiła żadna reakcja. -
- informują prokuratora.

Podobna sytuacja miała mieć miejsce z hydrantami zewnętrznymi, bez których reakcja straży pożarnej nie byłaby możliwa. W styczniu 2013 roku okazało się, że nie działają. Podwykonawca konsorcjum odpowiedzialny za instalacje hydrantów stwierdza, że najprawdopodobniej pracownicy NCS wyłączyli je z obawy przed zamarznięciem. - - informują oskarżycieli prawnicy budowniczych.

Formułowane przez nich zarzuty dotyczą głównie byłego już kierownictwa Narodowego Centrum Sportu, które decyzją minister sportu Joanny Muchy niedawno zostało wymienione. Od długiego czasu również trwa spór między konsorcjum Alpine-Hydrobudowa a NCS. Budowniczowie utrzymują, że wznieśli stadion inny, niż ten, który znalazł się na oryginalnych a wadliwych projektach. W związku z tym - jak twierdzą - ponieśli o około 300 milionów wyższe koszta, których pokrycia domagają się teraz od NCS i Ministerstwa Sportu.

O sprawie jako pierwsza napisała "Gazeta Polska Codziennie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj