W jaki sposób nawiązał pan współpracę z Międzynarodową Radą Piłkarską (IFAB) i na czym polega pana praca?
Czy mógłby pan wytłumaczyć, w jakich wypadkach system powtórek wideo ma być stosowany w piłce nożnej?
Podstawową częścią systemu jest wprowadzenie dodatkowych sędziów-asystentów zajmujących się analizą materiału wideo, którzy drogą radiową mają komunikować się z arbitrem głównym. Czy wzorem amerykańskiej NBA utworzone zostanie jedno "centrum powtórek" czy też dodatkowi sędziowie będą obecni na stadionach?
Kto będzie mógł decydować o konieczności ponownej analizy spornej sytuacji?
Czy dysponujecie już danymi dotyczącymi średniej długości przerw przy stosowaniu systemu? Szef Departamentu Sędziowskiego FIFA Massimo Busacca powiedział, że sprawdzenie powtórek nie powinno zająć więcej niż pięć, sześć sekund...
Czy sędzia główny będzie miał możliwość obejrzenia powtórki czy też w tej kwestii będzie zdany na asystentów?
Wiele osób obawia się jednak, że stosowanie powtórek przy podejmowaniu decyzji sędziowskich odbije się negatywnie na płynności meczów...
Czyli system nie ma na celu likwidacji wszystkich błędów sędziowskich? Przeciwnicy wprowadzenia powtórek mówią, że piękno piłki nożnej tkwi w tym, iż jest to gra nieprzewidywalna i oparta na błędach...
Jakie interesujące wnioski przyniosła dotychczas praca nad systemem powtórek?
To potwierdza codzienne niemal rozbieżności w ocenie boiskowych wydarzeń...
W wielu dyscyplinach sportowych, jak koszykówka czy tenis, powtórki stosowane są przy sędziowaniu od wielu lat. Dlaczego w piłce nożnej system ten jest dopiero w fazie testów?
Czy jest szansa na to, aby sędziowie mieli dostęp do powtórek wideo podczas mistrzostw świata w Rosji w 2018 roku?
Jako naukowiec zajmuje się pan problemem sędziowania meczów piłkarskich od wielu lat. Czy przez ten okres zauważył pan jakąś poprawę jakości?