Krzysztof Król kilka lat temu był uznawany za nadzieję polskiego futbolu. Niestety piłkarz rozmienił swój talent na drobne. Dziś już mało, który kibic o nim pamięta. 31-latkiem interesuje się za to policja i sąd.
Król ścigany jest listem gończym. Chodzi o groźby sprzed kilku lat. Były reprezentant polskich młodzieżówek, w czasach gry w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała, miał zatarg z sąsiadami. Podczas jednej z awantur na klatce schodowej piłkarz użył słów, które określa się mianem "groźby karalnej". - opowiada zawodnik.
Po pięciu latach od zdarzenia sąd zdecydował, że piłkarz musi zapłacić grzywnę, jeśli tego nie zrobi, trafi za kratki. Na razie jednak tego nie zrobił i dlatego Komenda Powiatowa w Wodzisławiu Śląskim wysłała za nim list gończy. Król o wszystkim wie. Obecnie przebywa w Chicago. - mówi na łamach serwisu "sportowefakty.pl" Król.
Skoro były piłkarz chce zapłacić, to czemu jeszcze tego nie zrobił? - tłumaczy zawodnik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zobacz
|