Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchar Narodów Afryki: Zamieszki w wielu miastach Francji po wygranej Algierii

15 lipca 2019, 11:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice reprezentacji Algierii
Kibice reprezentacji Algierii/PAP/EPA
Zwycięstwo piłkarzy Algierii z Nigerią (2:1) w półfinałowym spotkaniu Pucharu Narodów Afryki (PNA) powitane zostało w wielu miastach Francji starciami z policją, wznoszeniem barykad, podpaleniami pojemników na śmieci i samochodów.

Według informacji agencyjnych i świadectw reporterów sceną najgwałtowniejszych zajść były Lyon, Saint-Etienne, Marsylia i Paryż. Nad ranem francuskie media skupiały się przede wszystkim na radości tysięcy kibiców Algierii, nie informując prawie o zamieszkach.

W Lyonie i na jego przedmieściach strażacy naliczyli setki podpaleń zbiorników na śmieci i dziesiątki podpalonych pojazdów. Strażacy interweniowali ok. 150 razy. Na zabezpieczające siły porządkowe sypały się kamienie, butelki i inne improwizowane pociski – donosił portal "Lyon Mag".

W Marsylii pochody radości, w których powiewały tysiące flag Algierii, po północy zmieniły się w starcia między kibicami "fenków", jak zwie się drużynę Algierii, a policjantami. Zamaskowani młodzi ludzie podpalali opony i atakowali siły porządkowe, które odpowiedziały granatami z gazem łzawiącym. "W centrum miasta nie sposób było oddychać" – relacjonowała AFP.

Na Polach Elizejskich w Paryżu, gdzie obawiano się zajść nie tylko z powodu meczu, ale w związku z przedłużeniem gwałtownych protestów na marginesie obchodów święta narodowego Francji - Dnia Bastylii, zmasowanie sił porządkowych nie zapobiegło starciom z kibicami. Do późnej nocy w policję rzucano butelkami i petardami, na co ta odpowiadała gazem łzawiącym.

Do podobnych zajść doszło w wielu francuskich miastach już w czwartek, gdy reprezentacja Algierii dostała się do półfinałów. Podpalano i rabowano sklepy. Zrywano flagi francuskie i próbowano zastępować je algierskimi.

Przywódczyni skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen potępiła wtedy manifestujących radość Algierczyków za - jak to ujęła - "odrzucenie Francji". Polityk wzywała, by 14 lipca zakazane było wywieszanie lub noszenie flag algierskich, a Pola Elizejskie zagrodzone dla kibiców Algierii. Podkreślając, że kibice ci to Francuzi (we Francji nie oddziela się obywatelstwa od narodowości), wypowiedzi te wielu komentatorów uznało za rasistowskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj