Dziennik Gazeta Prawana logo

Sandomierski znalazł nowy klub. Opuszcza Polskę

31 stycznia 2020, 20:53
[aktualizacja 31 stycznia 2020, 20:52]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grzegorz Sandomierski
<p>Grzegorz Sandomierski</p>/Newspix
Bramkarz Jagiellonii Grzegorz Sandomierski podpisał kontrakt z rumuńskim CFR Cluj - poinformował białostocki klub. Piłkarz miał wolną rękę w poszukiwaniu pracodawcy w sytuacji, gdy nie znalazł się w szerokiej kadrze na obóz przygotowawczy w Turcji.

30-letni zawodnik, który ma na koncie m.in. trzy występy w reprezentacji Polski, a z Jagiellonią zdobycie Pucharu Polski w 2010 roku, wrócił do zespołu ówczesnego wicemistrza kraju na zasadzie wolnego transferu w czerwcu 2018 roku. Podpisał wtedy dwuletnią umowę, z opcją przedłużenia o kolejny rok.

W obecnym sezonie piłkarskiej ekstraklasy Sandomierski walczył o miejsce w podstawowym składzie z Damianem Węglarzem. Choć początkowo ówczesny trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot stawiał właśnie na Węglarza, to Sandomierski kończył pierwszą część sezonu jako pierwszy wybór w bramce białostoczan.

Nowy trener Jagiellonii Bułgar Iwajło Petew uznał jednak, że nie będzie w kadrze miejsca dla doświadczonego bramkarza w sytuacji, gdy na początku zimowych przygotowań białostocki klub wypożyczył z Arsenalu Londyn Macedończyka Dejana Ilieva. Sandomierski nie wziął więc udziału w zgrupowaniu w Turcji, które właśnie w piątek Jagiellonia kończy. Tam na zmianę bronili w sparingach Iliev i Węglarz.

Sandomierski jest wychowankiem MOSP Białystok. Po dobrych występach w Jagiellonii, w sierpniu 2011 roku trafił do belgijskiego KRC Genk - ówczesnego mistrza tego kraju, gdzie jednak nie udało mu się na stałe przebić do podstawowego składu. Został wtedy wypożyczony do Jagiellonii na pół roku. Występował potem na wypożyczeniach również w Blackburn Rovers i Dinamo Zagrzeb.

Po zakończeniu kontraktu z Genk latem 2014 roku Sandomierski trafił do Zawiszy Bydgoszcz, a stamtąd do Cracovii Kraków. Tam przez dwa sezony był podstawowym bramkarzem, ale po zmianie szkoleniowca stracił tę pozycję. W marcu 2018 roku r. dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy i - za porozumieniem stron - rozwiązał kontrakt, ważny do końca czerwca.

Tak znowu trafił wtedy do Jagiellonii, by uzupełnić jej kadrę po odejściu Mariusza Pawełka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj