Prywatny akt oskarżenia przeciwko Kamilowi G. wpłynął w maju 2021 r. do Sądu Rejonowego w Giżycku. Dotyczył zdarzenia, do którego doszło 23 maja 2020 r. w jednej z miejscowości w gminie Ryn. Kamil G. miał wówczas co najmniej dwukrotne uderzyć w twarz pokrzywdzonego i popchnąć go na ziemię, co skutkowało upadkiem pokrzywdzonego i powstaniem u niego lekkich obrażeń ciała.
Postępowanie prokuratorskie zostało umorzone
Z uzasadnienia prywatnego aktu oskarżenia wynikało, że pokrzywdzony wypoczywał na Mazurach i podczas wieczornego spaceru zauważył na jednej z posesji domek dla dzieci.
- poinformował sędzia Barczak.
Pokrzywdzony złożył w tej sprawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jednak postępowanie prokuratorskie zostało umorzone, bo tzw. spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu jest ścigane z oskarżenia prywatnego; pokrzywdzony musi sam wnieść akt oskarżenia i udowodnić winę oskarżonego przed sądem.
Obrońca Kamila G. wnioskował o uniewinnienie
Sąd Rejonowy w Giżycku w czerwcu tego roku uznał Kamila G. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go za to na karę 10 tys. zł grzywny. Orzekł też na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w kwocie 5 tys. zł.
W pisemnym uzasadnieniu tego wyroku giżycki sąd wskazał, że oskarżony przez okres przeszło dwóch lat nie wyraził skruchy i nie przeprosił pokrzywdzonego. Sąd uznał, że społeczna szkodliwość czynu oskarżonego jest znaczna.
Obrońca oskarżonego zaskarżył tamten wyrok, wnosząc o uniewinnienie Kamila G.
W ostatni poniedziałek Sąd Okręgowy w Olsztynie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.
poinformował sędzia Barczak.
autor: Marcin Boguszewski
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.