Skandal wybuchł po tym jak media ujawniły, że działacz, który ustawiał mecze był obecny na pokładzie samolotu PZPN.

Prezes PZPN tłumaczył, że Stasiak znalazł się tam na zaproszenie jednego ze sponsorów kadry. Teraz głos w sprawie zabrał sam zainteresowany.

Reklama

Bardzo żałuję, że wsiadłem do tego samolotu i poleciałem do Mołdawii na mecz. Przepraszam wszystkich kibiców naszej reprezentacji za tę sytuację oraz to, co działo się w ostatnich dniach - podkreślił Stasiak na łamach "Faktu".

Stasiak przyznał też, że nigdy wcześniej nie latał z reprezentacją, co sugerowały niektóre media. Potwierdził też, że faktycznie otrzymał zaproszenie od firmy Inszury.pl.