Według wyników exit poll zwyciężył je lewicowy Nowy Front Ludowy. Drugie miejsce zajęło Odrodzenie Emmanuela Macrona. Natomiast najmniej głosów otrzymało Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen i właśnie to najbardziej ucieszyło francuskich piłkarzy.
Piłkarze cieszą się z porażki skrajnej prawicy
Jeszcze przed drugą turą wyborów Kylian Mbappe apelował do swoich rodaków, by nie dopuścili do władzy skrajnej prawicy. Gwiazdor Realu Madryt na razie jeszcze nie zabrał głosu po wyborach, ale zrobili to jego koledzy z kadry.
W mediach społecznościowych swoją radością z porażki partii Le Pen podzielił się Jules Kounde. Ulga jest tak wielka, jak obawy, które mieliśmy w ostatnich tygodniach. Gratulacje dla wszystkich Francuzów, którzy się zmobilizowali, by ten piękny kraj nie znalazł się pod rządami skrajnej prawicy - napisał gracz Barcelony.
Zwycięstwo ludzi - cieszy się Aurelien Tchouameni z Realu Madryt. Gratulacje dla wszystkich, którzy odpowiedzieli na niebezpieczeństwo, które wisiało nad naszym krajem. Niech żyje różnorodność, niech żyje republika, niech żyje Francja - podkreślił Marcus Thuram z Interu Mediolan.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.