Dziennik Gazeta Prawana logo

TSUE orzekł, że przepisy FIFA są niezgodne z prawem Unii Europejskiej

4 października 2024, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lassana Diarra
Lassana Diarra/East News
To może skończyć się trzęsieniem ziemi w piłce nożnej. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że obowiązujące przepisy Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) dotyczące transferów zawodników są niezgodne z prawem UE. 

Jeśli piłkarz zerwie umowę bez zgody pracodawcy, musi wypłacić mu rekompensatę. Obowiązek ten spada też na klub, który zatrudni takiego zawodnika.

Przepisy, o których mowa, powodują ograniczenie swobody przemieszczania się profesjonalnych piłkarzy, którzy chcą rozwijać swoją karierę poprzez podjęcie pracy w nowym klubie - napisano w komunikacie TSUE o sprawie dotyczącej byłego francuskiego zawodnika Lassany Diarry.

Diarra nie zaakceptował obniżki wynagrodzenia

39-letni obecnie Diarra w 2013 roku podpisał czteroletni kontrakt z Lokomotiwem Moskwa. Rok później umowa została rozwiązana, bo Diarra nie zaakceptował obniżki wynagrodzenia. Lokomotiw domagał się, aby piłkarz wypłacił rekompensatę, podczas gdy sam Francuz także podjął działania prawne w celu otrzymania zaległej pensji.

Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie (CAS) orzekł, że rosyjski klub zerwał kontrakt z uzasadnionych powodów i nakazał piłkarzowi wypłacenie rekompensaty w wysokości 10,5 mln euro. Francuz argumentował, że poszukiwanie nowego pracodawcy było utrudnione, bo kluby nie chciały narażać się na odpowiedzialność finansową wobec Lokomotiwu.

Sąd w Belgii będzie musiał uwzględnić orzeczenie TSUE

Były piłkarz m.in. Realu Madryt, Paris Saint-Germain czy Arsenalu Londyn zwrócił także uwagę, że był bliski związania się z belgijskim klubem Charleroi, ale transfer uniemożliwiły mu przepisy FIFA, w związku z czym pozwał światową centralę oraz Belgijską Federację Piłkarską do belgijskiego sądu, domagając się sześciu milionów euro odszkodowania. Sprawa została później przekazana do TSUE.

Ostateczny wyrok w sprawie Diarry wyda sąd w Belgii, który będzie jednak musiał uwzględnić piątkowe orzeczenie luksemburskiej instytucji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj