Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo Beenhakker nie żyje. Były selekcjoner reprezentacji Polski miał 82 lata

10 kwietnia 2025, 21:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Leo Beenhakker nie żyje. Były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski miał 82 lata
Leo Beenhakker nie żyje. Były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski miał 82 lata/Agencja Gazeta
Smutna informacja napłynęła z Holandii. W wieku 82 lat zmarł Leo Beenhakker. Szkoleniowiec w latach 2006-09 był selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski. To za jego kadencji w biało-czerwonych barwach debiutował Robert Lewandowski.

PZPN pożegnał Beenhakkera

"W czwartek 10 kwietnia w wieku niespełna 83 lat zmarł były selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker. Polski Związek Piłki Nożnej rodzinie, przyjaciołom i najbliższym Leo Beenhakkera składa najszczersze wyrazy współczucia" - przekazała federacja na stronie internetowej.

Pod wodzą Beenhakkera Polacy pierwszy raz zagrali na Euro

Pod wodzą Beenhakkera biało-czerwoni po raz pierwszy w historii awansowali do mistrzostw Europy 2008. Był pierwszym pełnoetatowym zagranicznym szkoleniowcem polskiej drużyny narodowej.

"Były czołowy holenderski trener piłkarski Leo Beenhakker nie żyje. Miał 82 lat" - przekazał dziennik "De Telegraaf", a stacja telewizyjna NOS przekazała, że zmarł w czwartek po południu. W niektórych wiadomościach pojawiło się określenie "legendarny".

"Niemal kanonizacja w Trynidadzie i Tobago, sześć tytułów mistrza kraju, zabawne występy w mediach, długa lista klubów i reprezentacji narodowych. Trener-legenda Leo Beenhakker nie żyje" - napisał portal NU.nl.

Beenhakker trenował Ajax i Real

Beenhakker pracę szkoleniową rozpoczął w 1968 roku w Veendam mając 26 lat, co sprawiło, że - jak przypomniano - był najmłodszym w historii trenerem w zawodowym futbolu w Holandii.

W bogatej karierze prowadził też m.in. Ajax Amsterdam, Feyenoord Rotterdam i jako jedyny z dwoma najsłynniejszymi klubami holenderskimi wywalczył mistrzostwo kraju, na co zwrócił uwagę serwis statystyczny Opta. Szkolił też Real Saragossa i Real Madryt, po sukcesach z którym otrzymał przydomek "Don Leo". Pracował w klubach meksykańskich i tureckich.

"Jesteśmy głęboko zasmuceni śmiercią Leo Beenhakkera. Spoczywaj w pokoju, Don Leo" - przekazał w mediach społecznościowych Ajax.

"Real Madryt, jego prezes i zarząd są głęboko zasmuceni śmiercią Leo Beenhakkera, legendarnego szkoleniowca Realu Madryt, który był trenerem pierwszej drużyny w latach 1986-89 i w 1992 roku" - napisał hiszpański klub w internecie. "Real Madryt składa kondolencje jego rodzinie, klubom i wszystkim, którzy go kochali" - dodano i przypomniano, że przez cztery sezony jego pracy drużyna zdobyła trzy tytuły mistrzowskie, raz Puchar Hiszpanii i dwa razy Superpuchar Hiszpanii.

Listkiewicz zatrudnił Beenhakkera

Beenhakker był również selekcjonerem reprezentacji Holandii, Arabii Saudyjskiej oraz Trynidadu i Tobago, którą opuścił po historycznym występie w mundialu w Niemczech w 2006 roku i został zatrudniony przez Michała Listkiewicza w PZPN.

Do Polski trafił jako światowiec. Miłośnik cygar i cappuccino pracował z kadrą od lipca 2006 roku, zastępując po nieudanym występie w MŚ Pawła Janasa.

W roli selekcjonera biało-czerwonych zadebiutował 16 sierpnia 2006 roku, w przegranym 0:2 spotkaniu z Danią w Odense.

Później była porażka z Finlandią (1:3) na inaugurację eliminacji ME i remis z Serbią (1:1), ale od wyjazdowego spotkania z Kazachstanem (1:0) polscy piłkarze zanotowali serię pięciu kolejnych zwycięstw. Udane w większości występy Polaków w połączeniu ze stratą punktów przez najgroźniejszych rywali sprawiły, że w listopadzie 2007 roku polscy piłkarze mogli się cieszyć z pierwszego w historii awansu do mistrzostw Europy. Jeszcze przed decydującym meczem z Belgią w Chorzowie ówczesny prezes PZPN Michał Listkiewicz przedłużył kontrakt Beenhakkera do końca eliminacji MŚ 2010.

Po historycznym awansie na Holendra spłynął strumień nagród i zaszczytów, m.in. został Trenerem Roku, prezydent RP Lech Kaczyńskiego odznaczył go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, tygodnik "Wprost" nadał mu tytuł "Człowieka Roku". Grał w reklamach, był niezmiernie popularny wśród kibiców.

Jednak występ w Euro 2008 był dla zespołu Beenhakkera nieudany. Polacy przegrali dwa mecze (0:2 z Niemcami, 0:1 z Chorwacją), jeden zremisowali (z Austrią 1:1) i zajęli ostatnie miejsce w grupie.

Lato zwolnił Beenhakkera tuż po meczu

Po mistrzostwach pod adresem Holendra podniosły się pierwsze głosy krytyki, ale Listkiewicz nie dopuszczał możliwości zmiany selekcjonera przed wygaśnięciem kontraktu. Polski zespół grał jednak coraz gorzej. Mimo teoretycznie łatwej grupy eliminacyjnej biało-czerwoni gubili kolejne punkty, a blamaż w Mariborze przypieczętował los Holendra. Następca Listkiewicza na stanowisku prezesa PZPN Grzegorz Lato nie miał wątpliwości i bezpośrednio po spotkaniu zdymisjonował holenderskiego szkoleniowca.

Była to w zasadzie ostatnia poważna praca szkoleniowa Beenhakkera. Później był jeszcze dyrektorem technicznym Feyenoordu, w 2011 roku na podobnym stanowisku został zatrudniony w Ujpescie Budapeszt, a w 2013 przyjął ofertę pomocy reprezentacji Trynidadu i Tobago w roli dyrektora technicznego. W połowie 2015 roku ogłosił zakończenie kariery trenerskiej i przeszedł na emeryturę.

"Smutna wiadomość - zmarł Leo Beenhakker. R.I.P. Ps. Minuta ciszy na meczach ESA (ekstraklasy - PAP) obowiązkowo" - napisał na platformie X były piłkarz i prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Słynął z barwnych porównań, kąśliwych wypowiedzi, z których w Polsce najczęściej cytowano te o "konieczności wyjścia z drewnianych chatek" czy "international level". O trofeum dla najlepszej drużyny klubowej na Starym Kontynencie zwykł mówić "puchar z wielkimi uszami".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj