Jagiellonia przystąpi do meczu z Legią po trzech zwycięstwach z rzędu i z pozycji wicelidera tabeli. Legia w ostatnich kolejkach też regularnie punktuje i ma tylko jeden mniej, ale do rozegrania zaległe spotkanie z Wisłą Płock.

Reklama

"Nasza defensywa musi być bardzo skoncentrowana i mam na myśli nie tylko środkowych obrońców, ale także bocznych. Nie możemy skupić całej uwagi tylko na Jarosławie Niezgodzie" - powiedział trener Mamrot, cytowany w czwartek przez oficjalną stronę internetową białostockiego klubu.

Zwrócił uwagę również na brazylijskiego skrzydłowego Luquinhasa i silny środek pola legionistów. "Pamiętajmy, że zanim Niezgoda strzeli, ktoś jeszcze musi podać mu piłkę, dlatego skupiamy się na Legii jako na całym zespole" - dodał szkoleniowiec Jagiellonii.

Sytuacja kadrowa jego zespołu jest dobra, wszyscy piłkarze mieli możliwość przepracowania przerwy w rozgrywkach związanej z meczami reprezentacji. W minioną sobotę wielu z nich zagrało w meczu towarzyskim z białoruskim Dynamo Brześć, wygranym przez Jagiellonię 2:1. Znowu formą strzelecką błysnął Hiszpan Jesus Imaz, który zdobył obie bramki. W tym czasie dwaj młodzieżowcy, Patryk Klimala i Bartosz Bida, rozegrali dwa spotkania w kadrze do lat 21 Czesława Michniewicza. Co prawda Klimala we wtorkowym meczu z Estonią (4:0) doznał kontuzji łuku brwiowego, ale nie powinno to zupełnie go wykluczyć z gry przeciwko Legii.

Już wiadomo, że mecz trzeciej z drugą drużyną poprzedniego sezonu będzie miał najwyższą frekwencję z dotychczasowych w bieżącym rozegranych w Białymstoku. Do czwartku sprzedano blisko 16,5 tys. biletów, do tego dochodzą grupy zorganizowane.

Reklama

"Wszyscy wiemy, jak wiele to spotkanie znaczy dla naszych fanów. My jednak musimy zachować chłodną głowę. Nasi najbliżsi rywale prezentują ostatnio wysoką formę, podobnie jak my są w dobrej dyspozycji. Liczymy na dobry i ciekawy mecz, ale ostatecznie i tak najważniejsze są punkty" - dodał Mamrot.

Ocenił przy tym, że Legia będzie najlepszą drużyną spośród przeciwników, z którymi "Jaga" grała w tym sezonie.

"Najważniejsze, abyśmy punktowali i trzymali się blisko czołówki. Celem jest awans do grupy mistrzowskiej, a wszystko i tak rozstrzygnie się w rundzie finałowej. W poprzednim sezonie szanse na podium zaprzepaściliśmy słabą wiosną i w efekcie w końcówce graliśmy już tylko o udział w Lidze Europy" - przypomniał.

Początek meczu Jagiellonia - Legia w piątek o godz. 20.30.

rof/ pp/