Pierwsze 20 minut należało do Zagłębia, które wysoko podchodziło pressingiem, grało agresywnie i częściej gościło pod polem karnym rywali. Akcjom lubinian brakowało jedynie ostatniego podania otwierającego drogę do bramki.

Reklama

Po tym okresie Jagiellonia wywalczyła rzut wolny. Po dośrodkowaniu najwyżej do piłki wyskoczył bardzo aktywny od pierwszego gwizdka Bartosz Kwiecień i Zagłębie od straty gola uratowała poprzeczka. Od tego momentu obraz gry się zmienił i to przyjezdni byli stroną dominującą. Ich przewagę na gola mógł zamienić Fernan Lopez, ale źle przyjął piłkę w polu karnym i później oddał bardzo niecelny strzał.

Przed przerwą sytuacja ponownie się zmieniła i znowu do głosu doszło Zagłębie. Najbliższy trafienia do siatki w tym okresie był Kacper Chodyna. Prawy obrońca dobrze się podłączył do akcji ofensywnej, ale Xavier Dziekoński nie dał się zaskoczyć strzałem z narożnika pola karnego.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Raz atakowali jedni, raz drudzy, a akcje szybko przenosiły się z jednego pola karnego na drugie. Długo jednak nie było sytuacji strzeleckich i bramkarze, poza wyłapywaniem dośrodkowań, niewiele mieli do roboty.

Sytuacja zmieniła się po kwadransie gry. Najpierw zaatakowało Zagłębie. Po strzale Patryka Szysza piłka trafiła w rękę Ivana Runje. Sędzia się nie wahał i wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Filip Starzyński i zrobiło się 1:0.

Kilka minut później trener Rafał Grzyb dokonał aż trzech zmian, co było sygnałem do ataku. Jagiellonia ruszyła odważniej do przodu, ale dzięki temu Zagłębie miało więcej miejsca do kontrataków i więcej sytuacji.

Dwie wyśmienite okazje na gola miał najpierw Starzyński, ale fatalnie pudłował z pola karnego. Później jeszcze do siatki powinni trafić Karol Podliński, Miroslav Stoch i Szysz. Dopiero na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu ten ostatni skutecznie wykończył akcję i losy meczu zostały rozstrzygnięte.

Jagiellonia próbowała jeszcze rzucić wszystkie siły do ataku i została skarcona po raz trzeci. Starzyński ograł Przemysława Mystkowskiego i w sytuacji sam na sam z Dziekońskim pewnie posłał piłkę do siatki ustalając wynik spotkania na 3:0. Zaznaczyć należy, że było to pierwsze z trzech marcowych spotkań, jakie lubinianie rozegrają w specjalnych - złotych - koszulkach na okoliczność 75. lecia klubu.

KGHM Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok 3:0 (0:0).

Bramki: 1:0 Filip Starzyński (62-karny), 2:0 Patryk Szysz (88), 3:0 Filip Starzyński (90+4).

Żółta kartka – KGHM Zagłębie Lubin: Miroslav Stoch, Filip Starzyński, Kacper Chodyna, Sasa Balic; Jagiellonia Białystok: Fernan Lopez, Bartosz Kwiecień, Ivan Runje.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów: bez udziału kibiców.

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Kacper Chodyna, Lorenco Simic, Dorde Crnomarkovic (82. Damian Oko), Sasa Balic – Patryk Szysz (90+1. Adam Ratajczyk), Jakub Żubrowski, Łukasz Poręba (85. Jewgienij Baszkirow), Filip Starzyński, Miroslav Stoch (82. Mateusz Bartolewski) – Karol Podliński (90+1. Samuel Mraz).

Reklama

Jagiellonia Białystok: Xavier Dziekoński – Paweł Olszewski (75. Bartosz Bida), Ivan Runje, Bogdan Tiru, Bojan Nastic (65. Jakov Puljic) - Kris Twardek, Bartosz Kwiecień (75. Kamil Wojtkowski), Martin Pospisil, Fernan Lopez (65. Przemysław Mystkowski), Bartłomiej Wdowik – Maciej Bortniczuk (65. Fiodor Cernych).