Wiceprezes klubu Agnieszka Syczewska przyznała, że decyzja o wyborze Mamrota zapadła po audycie, w którym dostał on najwyższą ocenę z pięciu wskazanych polskich szkoleniowców.

Reklama

W poniedziałek na konferencji prasowej mówiła, że po rozwiązaniu umowy z trenerem Bogdanem Zającem, w klubie został określony profil przyszłego szkoleniowca: miał to być trener z doświadczeniem w ekstraklasie, najlepiej Polak, który stawia zarówno na rozwój swego warsztatu jak i zespołu, wprowadzający młodych graczy i preferujący grę ofensywną.

Z kilkunastu kandydatur wybrano w klubie pięć i wtedy został zlecony zewnętrzny audyt, do którego dołączono jednego trenera zagranicznego. Analiza wskazała Mamrota, który pracował już w Jagiellonii w latach 2017-2019, jako najlepszego kandydata z grupy audytowanych polskich szkoleniowców. Liczymy, że wspólnie uda nam się odzyskać stabilną pozycję Jagiellonii wśród czołowych ekip ekstraklasy - mówiła wiceprezes.

Wyraziła nadzieję, że podobnie jak przed laty Michał Probierz, również Mamrot wracając do klubu poprawi swoje wcześniejsze osiągnięcia.

Szkoleniowiec, który podpisał z Jagiellonią roczny kontrakt z opcją przedłużenia o dwa kolejne lata podkreślał, że wraca "bogatszy o wiele doświadczeń". Proszę mi wierzyć, że w klubach, w których pracowałem (Arka Gdynia i ŁKS Łódź - przyp. red.) ta presja również nie była mała. Ważne jest dla mnie również to, że wracam do klubu, który dobrze znam - przyznał szkoleniowiec. Dodał, że gdy otrzymał propozycję będąc trenerem łodzian, zgodził się tylko dlatego, że chodziło o Jagiellonię.

Agnieszka Syczewska podkreśliła, że celem jest powrót na stałe do czołówki ekstraklasy, choć zaznaczyła, że może się to nie stać w ciągu jednego sezonu, ale i rozwój. Żebyśmy rozwijali się jako klub we wszystkich jego aspektach, ale przede wszystkim, żeby trener rozwinął też drużynę, ponieważ wiemy, że potencjał jest w niej duży (...), również w akademii jest kogo rozwijać. I takie są nasze długo i krótkoterminowe cele - podkreśliła.

Mamrot ocenił, że zespół potrzebuje wzmocnień kadrowych, zwłaszcza w obronie. Wiemy, ile stracił bramek w lidze, więc tu musimy stanąć na wysokości zadania, bo później cały sezon będziemy na tym bazować - mówił.

Klub zdecydował o rozstaniu z ukraińskim stoperem Myrosławem Mazurem i kanadyjskim skrzydłowym Krisem Twardkiem. Ten ostatni ma ważną umowę, ale dostał wolną rękę w szukaniu nowego pracodawcy.

Klub nie jest też zainteresowany powrotem do Białegostoku kilku graczy wypożyczonych, m.in. Słowaka Martina Kostala czy Serba Ognjena Mudrinskiego, ale wracają utalentowani młodzi polscy piłkarze zbierający doświadczenia w niższych ligach - Karol Struski i Błażej Niezgoda.

Niejasna jest sytuacja zdrowotna chorwackiego środkowego obrońcy Ivana Runje; w przyszłym tygodniu okaże się, jak poważny jest jego uraz. 12-dniowy obóz przygotowawczy zaplanowano w hotelu z zapleczem sportowym w Kępie pod Warszawą od 28 czerwca.

Do rozpoczęcia nowego sezonu Jagiellonia ma zaplanowane trzy sparingi, niewykluczony jest czwarty.