"Biała Gwiazda" znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Zajmuje przedostatnie miejsce z dorobkiem 23 punktów i jest poważnie zagrożona spadkiem. W starciu z trzecim w tabeli Lechem nie jest faworytem.
Nadal bez Błaszczykowskiego
– stwierdził Brzęczek, który swój optymizm uzasadnia niezłą postawą zespołu w poprzednim meczu z Lechią oraz lepszą dyspozycją fizyczną zawodników, m.in. Luisa Fernadeza. Hiszpan w Gdańsku zdobył piękną bramkę, dającą Wiśle remis 1:1.
- zaznaczył szkoleniowiec "Białej Gwiazdy".
Sytuacja kadrowa Wisły jest dobra. Do gry nie są gotowi jedynie Jakub Błaszyczkowski i Patryk Plewka, ale oni już od dawna przechodzą rehabilitację po ciężkich kontuzjach. Nie można wykluczyć, że po raz pierwszy od października w kadrze meczowej znajdzie Alan Uryga, który jest już w normalnym treningu.
Będą transfer?
Brzęczek nie wykluczył, że – mimo zamkniętego już okna transferowego – zespół zostanie wzmocniony. Klub monitoruje sytuację piłkarzy z ukraińskich klubów, którzy mogliby podpisać kontrakty. Otwarty jest też temat tureckiego napastnika Adema Buyuka.
Niedzielny mecz Wisły z Lechem rozpocznie się o godz. 17.30. Poprzednie spotkanie tych drużyn w Poznaniu gospodarze wygrali 5:0.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.