Obydwa zespoły zgromadziły dotąd podobny dorobek punktowy, który sytuuje je w niewdzięcznej strefie ekip walczących o utrzymanie się w krajowej elicie. Stołeczna Legia z 25 punktami plasuje się na 13. miejscu, Górnik mający jeden punkt mniej jest już na spadkowej 16. pozycji. W języku sportowym takie spotkania jak to w Łęcznej określa się mianem gry o sześć punktów.
W ubiegłym tygodniu drużyny te zmierzyły się w Warszawie w ćwierćfinale Pucharu Polski i górą byli podopieczni Aleksandara Vukovica (2:0), którzy także w rundzie jesiennej w meczu ligowym pokonali u siebie łęcznian (3:1). Teoretycznie zatem więcej szans dawać można Legii, ale piłkarze z Lubelszczyzny nie raz już pokazali, że potrafią zdobywać punkty w konfrontacji z wyżej notowanymi przeciwnikami.
W historii dotychczasowych siedmiu ligowych spotkań kiedy Górnik był gospodarzem czterokrotnie zwyciężali legioniści, raz był remis, a dwa razy wygrywał zespół z Łęcznej.
- przekonuje na klubowym portalu Kiereś.
- dodaje szkoleniowiec z Łęcznej.
Istotnym osłabieniem Górnika będzie w piątek brak lidera środka pola Janusza Gola pauzującego za nadmiar żółtych kartek. Dodatkową jednak motywację będą mieli obydwaj wypożyczeni z Pogoni Szczecin młodzieżowcy, bo Marcel Wędrychowski został powołany na zgrupowanie i mecze kontrolne kadry U-21, zaś Kryspin Szcześniak U-20.
- twierdzi trener Górnika.
- mówi Wędrychowski -
- przekonuje doświadczony Daniel Dziwniel.
Mecz 25. kolejki ekstraklasy: Górnik Łęczna - Legia Warszawa odbędzie się w piątek o godz. 20.30, a jego arbitrem będzie Szymon Marciniak.