Wygrywając w ostatniej kolejce w Płocku z Wisłą (2:1) Śląsk przerwał serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa, ale zaraz pojawił się nowy problem. W spotkaniu tym czwartymi żółtymi kartkami ukarani zostali Golla i Verdasca, a to oznaczało, że nie zagrają w następnej kolejce. Jakby tego było mało, z kontuzją z młodzieżowych meczów reprezentacji powrócił Iskra. W ten sposób zespół z Dolnego Śląska stracił trzech piłkarzy i to trzech obrońców, którzy w Płocku wyszli w podstawowej jedenastce.
– skomentował trener Śląska.
Tamas i Pich są już zdrowi
Szkoleniowiec przyznał, że przerwę w rozgrywkach ligowych na mecze reprezentacji wykorzystał właśnie m.in. na pracę nad poprawą gry w defensywie.
– dodał.
Ale są też w Śląsku dobre nowiny, bo po kontuzji do treningów wrócili Węgier Mark Tamas i Słowak Robert Pich. Obaj mogą wyjść w w piątek w podstawowej jedenastce.
– powiedział Tworek.
Śląsk u siebie wygrał tylko trzy razy
Chociaż Śląsk gra u siebie, faworytem meczu wydaje się być Lech, który jest jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa Polski. Wrocławianie natomiast spisują się w tym sezonie na własnym boisku słabo i na 12 meczów wygrali tylko trzy.
– podkreślił Tworek.
Początek meczu Śląsk – Lech w piątek o godz. 20.30.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.