Dziennik Gazeta Prawana logo

Katastrofa Widzewa w doliczonym czasie gry. Imaz bohaterem Jagiellonii

27 lipca 2025, 19:32
[aktualizacja 27 lipca 2025, 19:36]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katastrofa Widzewa w ostatnich minutach. Imaz bohaterem Jagiellonii
Katastrofa Widzewa w ostatnich minutach. Imaz bohaterem Jagiellonii/PAP
Jagiellonia Białystok do 90. minuty przegrywała z Widzewem Łódź 1:2. Gospodarze w doliczonym czasie gry jednak strzelili dwa gole i rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść. Bohaterem spotkania został Jesus Imaz. Hiszpan zaliczył dwie asysty i zdobył jedną bramkę.

Pierwszy gol Drachala w barwach Jagiellonii

Niedzielny pojedynek był dla Jagiellonii okazją do rehabilitacji za porażkę w niedawnym sparingu. Tuż przed startem nowego sezonu Ekstraklasy ekipa ze stolicy Podlasia przegrała z Widzewem aż 1:7. Dziś w dramatycznych okolicznościach udało się jej pokonać rywali.

Gospodarze lepszego początku spotkania nie mogli sobie wymarzyć. Już w 3. minucie podopieczni Adriana Siemieńca objęli prowadzenie. Jagiellonii w tej sytuacji dopisało szczęście. Piłka po nienajlepszej interwencji jednego z graczy Widzewa znalazła się pod nogami Jesusa Imaza, który wyłożył ją jak na tacy koledze. Dawid Drachal dopełnił tylko formalności. Dla 20-latka to pierwszy gol w barwach nowego zespołu, do którego trafił w letnim okienku transferowym z Rakowa Częstochowa.

Bergier trafił dwa razy

Goście wyrównali w 25. minucie. Po bardzo ładnej akcji do bramki Jagiellonii trafił Sebastian Bergier. Przy golu napastnika Widzewa kapitalną asystę zaliczył Fran Alvarez.

Były zawodnik GKS Katowice drugi raz na listę strzelców wpisał się w 60. minucie. W tej sytuacji nie popisał się Sławomir Abramowicz. Bramkarz Jagiellonii odbił piłkę przed siebie. Dopadł do niej Bergier i wpakował ją siatki.

Dramat Widzewa w doliczonym czasie gry

Po strzeleniu drugiego gola Widzew skupił się bardziej na obronie korzystnego wyniku. Trener przyjezdnych dokonał kilku zmian w składzie swojej drużyny. Graczy ofensywnych zastąpili zawodnicy o profilach defensywnych. Goście swoich szans na trzecie trafienie szukali już praktycznie tylko w kontratakach.

Jagiellonia do końca próbowała doprowadzić do remisu, ale gospodarzom aż do 90. minuty brakowało zarówno szczęścia jak i precyzji. Dopiero w doliczonym czasie gry miejscowym udało się dwukrotnie trafić do siatki Widzewa. Najpierw uczynił to Imaz, a chwilę później Afimico Pululu, którego gol zapewnił gospodarzom pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz wiedzy o PRL. Prawie każdy 50 latek może zdobyć 6/10. 75 proc. młodszych polegnie na początku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj