Selekcjoner naszych orłów w arcyważnym meczu z Czechami od pierwszej minuty postawił na taki skład personalny: Wojciech Szczęsny - Jan Bednarek, Paweł Bochniewicz, Jakub Kiwior - Przemysław Frankowski, Bartosz Slisz, Jakub Piotrowski, Damian Szymański, Nicola Zalewski - Robert Lewandowski, Karol Świderski.

Reklama

Zalewski MVP w polskim zespole

Jedynym zawodnikiem z tego grona, który zasłużył na pochwały był Zalewski. 21-letni zawodnika AS Roma grał na lewym wahadle. To z jego strony inicjowana była największa ilość akcji, po których robiło się gorąco w polu karnym rywali.

Zalewski kilkakrotnie popisał się bardzo dobrymi dośrodkowaniami w "16" gości i właśnie po jednym z nich oraz nieporozumieniu między obrońcą, a bramkarzem do siatki trafił Jakub Piotrowski.

Lewandowski znów zawiódł

Na przeciwnym biegunie można ustawić Roberta Lewandowskiego. Dla gwiazdora Barcelony mecz z Czechami miał być okazją do przełamania. Jednak wracający po kontuzji do gry "Lewy" na razie daleki jest od swojej optymalnej formy i jest tylko cieniem zawodnika, którego pamiętamy.

Kapitan reprezentacji Polski praktycznie przez cały mecz na boisku nie wyróżnił się niczym specjalnym. Czesi nie mieli z nim problemów. Z łatwością odbierali mu piłkę, lub blokowali strzały. Lewandowski próbował, ale swoimi staraniami męczył siebie i kibiców. Nic z nich nie wynikało.

Hajto skrytykował kapitana reprezentacji

Reklama

Po ostatnim gwizdku sędziego na 35-latka spłynęła spora krytyka. Tomasz Hajto na antenie Polsat Sport nie oszczędzał najlepszego polskiego piłkarza. Surowo ocenił jego postawę w piątkowym meczu. W przerwie zmieniłbym Lewandowskiego, bo grał słabo. To wielki piłkarz, niesamowicie skuteczny, ale kadra i kibice nie mają czasu czekać na to, aż się przełamie. Wcześniej czy później to zrobi, ale dziś trzeba wpuszczać ludzi, którzy są w stanie biegać przez 90 minut - grzmiał Hajto.

Były reprezentant Polski za przegrane eliminacje nie obarcza winą obecnego selekcjonera. Nie winię Probierza za to, że nie awansował bezpośrednio na Euro. On musi zrobić szybko coś z niczego, a będziemy go oceniać po meczach barażowych. Problemem jest to, że ta drużyna nie umie przepchać spotkania, kiedy trzeba wygrać 1:0 - podkreślił Hajto.