Obecny wizerunek Francji nie jest takim, jakiego chcieliśmy. Czy piłkarskie święto może zostać zepsute przez strajki? To już się stało. Nie chodzi tu tylko o przemieszczanie się drużyn i sędziów. Turniej jest robiony dla kibiców i to sytuacja związana z ich transportem jest bardziej skomplikowana. Jeśli nie dotrą na czas do Francji lub do danego miasta w naszym kraju, to będzie to bardzo niefortunne - zaznaczył Lambert w wywiadzie udzielonym radiu France Inter.

Reklama

Do strajków w ostatnich tygodniach dołączały kolejne grupy zawodowe - wśród nich są: pracownicy kolei państwowych SNCF, rafinerii i elektrowni atomowych oraz śmieciarze. Piloci z linii Air France mają zamiar podjąć akcję protestacyjną w pierwszym tygodniu Euro 2016.

Od środy w mediach często pokazywane są paryskie ulice, które toną w śmieciach. Mer stolicy Francji Anne Hidalgo zadeklarowała, że zostaną usunięte jeszcze w piątek.

Sekretarz stanu Alain Vidal z kolei zaznaczył, że zapewniony będzie transport dla ponad 80 tysięcy widzów, którzy wieczorem obejrzeć mają mecz otwarcia Francja - Rumunia na Stade de France, obiekcie położonym w podparyskim Saint-Denis.